Pracodawca i pracownik toczą spór
Stan prawny na 30 października 2007 r.
Krzysztof Grodzicki
pgp@infor.pl
WYŚLIJ PYTANIE
W praktyce, w przeważającej ilości wypadków spory pracownicze stanowią newralgiczny i niezwykle istotny fragment działalności firmy. Nie da się ich bowiem uniknąć, a ich rozwiązywanie wpływa na rozmaite dziedziny funkcjonowania pracodawcy. Dlatego tak ważne jest polubowne rozstrzyganie problemów na linii pracodawca-pracownik. Naturalnie, największe kłopoty może powodować sytuacja zwolnienia pracownika, ale i w trakcie zatrudnienia niejednokrotnie dochodzi do sytuacji konfliktowych, czy to na gruncie konkretnych uprawnień pracowniczych, czy na gruncie naruszenia prawa przez pracodawcę. Zmieniający się na przestrzeni kilku ostatnich lat polski rynek pracy ośmielił zresztą znacznie pracowników i obecnie znacznie chętniej i konsekwentniej dochodzą oni swoich praw. Powoduje to znaczne obłożenie sądów pracy, co z kolei w naturalny sposób kieruje zainteresowanie stron sporów w kierunku pozasądowych sposobów ich łagodzenia.
W „Poradniku” zajmujemy się przede wszystkim możliwościami wyjścia z impasu przy jak najmniejszych kosztach dla obu stron. Omawiamy więc pozasądowe możliwości rozwiązywania sporów, przy zagwarantowaniu poszanowania praw obu stron. Szeroko omawiamy również sądy pracy, ponieważ nadal – zwłaszcza dla szeregowych pracowników – są one podstawowym miejscem odwoływania się od decyzji pracodawcy. Ponadto zajmujemy się także procesowymi aspektami dochodzenia praw, wskazując na pułapki w przepisach i miejsca, na które trzeba zwrócić uwagę, by w pełni i skutecznie realizować zasądzone roszczenia.
Polubowne formy rozwiązywania sporów
Przed złożeniem powództwa do sądu warto podjąć próbę polubownego załatwienia sporu. Prawo nawet do tego zachęca, wychodząc z założenia, że strony najlepiej się porozumieją i będą respektować poczynione przez siebie ustalenia.
Ugoda na linii pracodawca-pracownik
Ugoda pozasądowa
Możemy wyróżnić dwa rodzaje ugód – sądową i pozasądową. Ugoda pozasądowa to swoista umowa, w ramach której strony czynią sobie wzajemne ustępstwa w celu uchylenia niepewności co do swych roszczeń lub zażegnania powstałego lub mogącego powstać sporu. Zakres możliwych spraw jest więc w tym wypadku spory – można uzgodnić np. sposób zaspokojenia roszczenia przedawnionego. W normalnych warunkach dłużnik mógłby odmówić takiego świadczenia, mimo iż rzeczywiście był do niego zobowiązany. W pisemnej ugodzie pracownik może również wyrazić zgodę na dokonanie potrąceń z jego wynagrodzenia (oczywiście w granicach dopuszczalnych przez przepisy). Ugoda taka nie może być sprzeczna z prawem i z zasadami współżycia społecznego. Nie można np. w drodze ugody zrzec się w ogóle pensji, przestrzegania zasad bhp czy też prawa do urlopu wypoczynkowego. Oznacza to, że przy formułowaniu treści ugody strony powinny mieć na względzie zasady prawa pracy, w tym zawartą w art. 18 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm.; ost. zm. Dz.U. z 2007 r. nr 176, poz. 1239) zasadę uprzywilejowania pracownika.
Ugodę pozasądową można zawrzeć w dowolnej formie (nawet ustnie, ale wtedy pewne są problemy dowodowe). Forma pisemna jest wymagana, gdy pracownik wyraża zgodę na potrącenia z wynagrodzenia. Przy takim załatwieniu sprawy można też korzystać z całej palety dozwolonych przez prawo środków. Można np. uzależnić skuteczność ugody od warunku zawieszającego, tzn. że dojdzie ona do skutku, gdy pracownik postąpi w określony sposób (np. przez 30 dni będzie punktualnie przychodził do pracy) albo od warunku rozwiązującego, na mocy którego ugoda przestanie wiązać na wypadek pewnych zdarzeń (np. warunki przestają wiązać, gdy pracownik podejmie w ciągu 3 miesięcy pracę u konkurencji). Warto też wiedzieć, że zgodnie z art. 918 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.; ost. zm. Dz.U. z 2007 r. nr 82, poz. 557) uchylenie się od skutków prawnych ugody zawartej pod wpływem błędu jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy błąd dotyczy stanu faktycznego, który według treści ugody obie strony uważały za niewątpliwy, a spór albo niepewność nie byłyby powstały, gdyby w chwili zawarcia ugody strony wiedziały o prawdziwym stanie rzeczy. Nie można uchylić się od skutków prawnych ugody z powodu odnalezienia dowodów co do roszczeń, których ugoda dotyczy, chyba że została zawarta w złej wierze.
PRZYKŁAD
Pracownik zawarł z pracodawcą ugodę, w której zgodził się na wypłatę dwumiesięcznej pensji, zamiast półrocznego odszkodowania. Uznał, że tak będzie lepiej, ponieważ nie dysponował żadnym dokumentem, który wykazywałby, że należą mu się pieniądze za sześć miesięcy. Potem jednak dowiedział się od księgowej, że w jego aktach osobowych znajduje się taki dokument. W takiej sytuacji może wystąpić do sądu o uznanie ugody za bezskuteczną, powołując ogólną podstawę z art. 918 k.c. Co prawda nie powinien powoływać się na nowy dowód, ale należy przyjąć, iż jego przełożony był w złej wierze i zataił dokument, aby na tym zaoszczędzić.
Ugoda sądowa
Zwaśnione strony mogą na każdym etapie postępowania zawrzeć ugodę sądową. Jej celem jest skrócenie i zakończenie postępowania. Nie wyłącza to obowiązku sądu wyjaśnienia okoliczności sprawy i związanych z nimi przesłanek ugody, w granicach niezbędnych do prawidłowej oceny dopuszczalności jej zawarcia. Ugoda jest czynnością procesową dokonaną w przewidzianej prawem formie, która wiąże z nią zamierzony przez strony skutek, w postaci wyłączenia dalszego postępowania sądowego co do istoty sporu i umorzenia postępowania. Zazwyczaj jest ona wciągana do protokołu, potem protokolant odczytuje jej treść, a strony podpisują się własnoręcznie na protokole. Warto wiedzieć, że prawo przewiduje możliwość tzw. zawezwania do próby ugodowej. Zgodnie z art. 184 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. nr 43, poz. 296 z późn. zm.; ost. zm. Dz.U. z 2007 r. nr 123, poz. 849) sprawy cywilne, których charakter na to zezwala, mogą być uregulowane drogą ugody zawartej przed wniesieniem pozwu. Sąd musi uznać taką ugodę za niedopuszczalną, jeżeli jej treść jest niezgodna z prawem lub zasadami współżycia społecznego albo zmierza do obejścia prawa. O zawezwanie do próby ugodowej – bez względu na właściwość rzeczową (czyli niezależnie np. od wartości przedmiotu sporu) – można zwrócić się do sądu rejonowego ogólnie właściwego dla przeciwnika (najczęściej będzie to sąd jego miejsca zamieszkania). W wezwaniu należy oznaczyć zwięźle sprawę. Postępowanie takie jest bardzo krótkie – składa się tylko z jednego posiedzenia (spisuje się z niego protokół, a jeżeli doszło do ugody, jej osnowę wciąga się do protokołu). Strony podpisują ugodę, a niemożność podpisania sąd stwierdza w protokole. Dość ciekawie prezentują się skutki niestawiennictwa – jeżeli wzywający nie stawi się na posiedzenie, sąd na żądanie przeciwnika nałoży na niego obowiązek zwrotu kosztów spowodowanych próbą ugodową. Z kolei, jeżeli przeciwnik bez usprawiedliwienia nie stawi się na posiedzenie, sąd na żądanie wzywającego, który wniósł następnie w tej sprawie pozew, uwzględni koszty wywołane próbą ugodową w orzeczeniu kończącym postępowanie.
ZAPAMIĘTAJ
Do zawarcia ugody nie wystarcza zgodne oświadczenie woli stron. To dopiero sąd ma wciągnąć treść tych oświadczeń do protokołu i nadać im moc wiążącą.
Treść ugody powinna dokładnie określać zakres świadczeń w kontekście roszczeń objętych sporem oraz sposób ich wykonania. Ocena ważności ugody sądowej powinna być dokonywana w świetle art. 203 § 4 k.p.c. Zgodnie z nim, sąd może uznać za niedopuszczalne zawarcie ugody, gdy okoliczności sprawy wskazują, że czynność ta jest sprzeczna z prawem lub zasadami współżycia społecznego albo zmierza do obejścia prawa. W sprawach z zakresu prawa pracy dodatkową przesłankę oceny ważności przewiduje art. 469 k.p.c. Zgodnie z nim, sąd uzna zawarcie ugody za niedopuszczalne także wówczas, gdy czynność ta narusza słuszny interes pracownika. Ugoda, która nie spełnia wskazanych wymagań jest bezwzględnie nieważna i jej nieważność może być przez pracownika wykazywana w postępowaniu, w którym została zawarta, do czasu jego prawomocnego zakończenia, a nawet później (np. w drodze skargi o wznowienie). Mamy tu zatem do czynienia z całą paletą korespondujących ze sobą środków prawnych.
Z kolei zgodnie z art. 776 i 777 pkt 1 k.p.c., ugoda zawarta prawomocnie przed sądem jest tytułem egzekucyjnym, który po opatrzeniu go klauzulą wykonalności (postępowanie w tej sprawie trwa maksymalnie trzy dni) stanowi tytuł wykonawczy. Pod tym ostatnim pojęciem kryje się po prostu dokument z sądową pieczęcią, zobowiązującą strony do wykonania jego postanowień. Z takim dokumentem możemy żądać u komornika wszczęcia egzekucji. Pracownik powinien z urzędu otrzymać odpis protokołu sądowego, zawierającego treść ugody oraz odpis prawomocnego postanowienia umarzającego postępowanie w jej wyniku. Roszczenie ze stosunku pracy stwierdzone ugodą sądową podlega dziesięcioletniemu okresowi przedawnienia.
Sąd polubowny
Sądy polubowne znajdują uregulowanie w art. 1154–1217 k.p.c. Warto rozważyć i taką alternatywę, przewidując możliwość konfliktu, zwłaszcza, jeśli mamy do czynienia z pracownikiem na eksponowanym stanowisku. Do skierowania sprawy do arbitrażu wystarcza zwykła umowa (zapis), określający właściwy sąd polubowny i warunki prowadzenia sporu. Miejsce postępowania wskazują strony, a w razie braku takiego wskazania określa je sąd polubowny, biorąc pod uwagę przedmiot i okoliczności sprawy, a także dogodność dla stron. Możemy wyróżnić zarówno sąd powołany do rozstrzygnięcia poszczególnego sporu, jak i skład orzekający działający w ramach stałego sądu polubownego. Strony mogą poddać pod rozstrzygnięcie sądu polubownego spory o prawa majątkowe lub niemajątkowe, mogące być przedmiotem ugody sądowej, z wyjątkiem spraw o alimenty.
Dość ciekawie prezentuje się kwestia doręczeń. Otóż, jeżeli strony nie postanowiły inaczej, zawiadomienie pisemne uważa się za doręczone, gdy zostało wręczone osobiście adresatowi albo dostarczono je do jego siedziby albo miejsca jego zwykłego pobytu lub na wskazany przez niego adres pocztowy. Jeżeli adresat jest zarejestrowanym przedsiębiorcą, zawiadomienie uważa się za doręczone, gdy doszło na adres wskazany w rejestrze, chyba że strona podała inny adres do doręczeń. Jeżeli żadnego ze wskazanych miejsc nie można ustalić pomimo dołożenia należytej staranności, zawiadomienie pisemne uważa się za doręczone, gdy zostało wysłane do ostatniego znanego miejsca siedziby albo ostatniego znanego miejsca zwykłego pobytu adresata. W takim wypadku zawiadomienie uważa się za doręczone w ostatnim dniu okresu, w którym przesyłka mogła zostać odebrana przez adresata.
Zapis jako podstawa rozstrzygnięcia
Poddanie sporu pod rozstrzygnięcie sądu polubownego wymaga umowy stron (zapisu), w której należy wskazać przedmiot sporu lub stosunek prawny, z którego spór wyniknął lub może wyniknąć. Bezskuteczne są postanowienia zapisu naruszające zasadę równości stron, w szczególności uprawniające tylko jedną stronę do wytoczenia powództwa. Jeżeli strony nie postanowiły inaczej, wiąże je regulamin stałego sądu polubownego obowiązujący w dacie zawarcia zapisu.
Zapis powinien być sporządzony na piśmie. Wymaganie dotyczące tej formy jest spełnione także wtedy, gdy zapis zamieszczony został w wymienionych między stronami pismach lub oświadczeniach złożonych za pomocą środków porozumiewania się na odległość, które pozwalają utrwalić ich treść. Powołanie się w umowie na dokument zawierający postanowienie o poddaniu sporu pod rozstrzygnięcie sądu polubownego spełnia wymagania dotyczące formy, jeżeli umowa ta jest sporządzona na piśmie, a to powołanie się jest tego rodzaju, że czyni zapis częścią umowy.
Nasza rada
• Zapis obejmujący spory z zakresu prawa pracy może być sporządzony tylko po powstaniu sporu i tylko na piśmie. Nie mają tu zastosowania zasady dotyczące zapisu w umowie.
• Wniesienie sprawy do sądu nie stanowi przeszkody do rozpoznania sprawy przez sąd polubowny.
• oddanie sporu pod rozstrzygnięcie sądu polubownego nie wyłącza możliwości zabezpieczenia przez sąd roszczeń dochodzonych polubownie.
Co się stanie, jeśli mamy zapis, a któraś ze stron wystąpi do sądu pracy o rozstrzygnięcie? W takiej sytuacji sąd odrzuca pozew, jeżeli pozwany podniósł zarzut zapisu przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy (czyli w zasadzie przed zgłoszeniem merytorycznych zarzutów). Nie dotyczy to sytuacji, gdy zapis jest nieważny, bezskuteczny, niewykonalny albo utracił moc, jak również wtedy, gdy sąd polubowny orzekł o swej niewłaściwości.
Prawo dość surowo traktuje niedyspozycję arbitra – jeżeli osoba wyznaczona w zapisie na sąd polubowny jako arbiter lub arbiter przewodniczący odmawia pełnienia tej funkcji lub gdy pełnienie przez nią tej funkcji okaże się z innych przyczyn niemożliwe, zapis traci moc, chyba że strony postanowiły inaczej. W zasadzie zapis traci moc w przypadku, gdy sąd polubowny nie przyjął sprawy do rozpoznania lub gdy rozpoznanie sprawy sądu okazało się z innych przyczyn niemożliwe; strony mogą jednak zmodyfikować te postanowienia w umowie. Zgodnie z art. 1169 § 1 k.p.c., strony mogą w umowie określić liczbę sędziów sądu polubownego (arbitrów). W braku takiego określenia powołuje się sąd w składzie trzech arbitrów. Postanowienia umowy przyznające jednej ze stron więcej uprawnień przy powołaniu sądu polubownego są bezskuteczne. Strony mogą też same uzgodnić sposób powołania arbitrów.
W braku uzgodnienia arbitrów powołuje się w sposób następujący:
1. Jeżeli sprawa ma być rozpoznawana przez sąd składający się z nieparzystej liczby arbitrów, każda ze stron powołuje równą liczbę, a następnie arbitrzy powołują przewodniczącego; jeżeli strona nie powoła arbitra lub arbitrów w terminie miesiąca od dnia otrzymania żądania drugiej strony, aby to uczyniła, lub jeżeli arbitrzy powołani przez strony nie powołali przewodniczącego w terminie miesiąca od dnia ich powołania, arbitra, arbitrów lub przewodniczącego powołuje sąd na wniosek którejkolwiek ze stron
2. Jeżeli sprawa ma być rozpoznawana przez jedynego arbitra, a w terminie miesiąca od dnia, w którym jedna ze stron zwróciła się o wspólne powołanie arbitra, strony tego nie uczyniły, arbitra powołuje sąd na wniosek którejkolwiek ze stron
3. Jeżeli sprawa ma być rozpoznawana przez sąd polubowny składający się z parzystej liczby arbitrów, każda ze stron powołuje równą liczbę arbitrów, a arbitrzy wybierają ze swego grona przewodniczącego; jeżeli strona nie powoła arbitra lub arbitrów w terminie miesiąca od dnia otrzymania żądania drugiej strony, aby to uczyniła, lub jeżeli arbitrzy powołani przez strony nie wybrali przewodniczącego w terminie miesiąca od dnia ich powołania, arbitra, arbitrów lub przewodniczącego powołuje sąd na wniosek strony
Strona lub strony mogą powołać także arbitra zastępczego. Jeżeli według umowy stron arbitra lub przewodniczącego ma powołać osoba trzecia, która nie dokonała tego w terminie przez strony określonym (a gdy strony tego terminu nie określiły, w terminie miesiąca od dnia wezwania jej, aby to uczyniła) każda ze stron może wystąpić do sądu z wnioskiem o powołanie arbitra lub przewodniczącego. Zgodnie z art. 1180 § 1 k.p.c., sąd polubowny może orzekać o swej właściwości, w tym o istnieniu, ważności albo skuteczności zapisu. Zarzut braku właściwości sądu polubownego może być podniesiony nie później niż w odpowiedzi na pozew lub w innym terminie określonym przez strony, chyba że przed upływem terminu strona nie znała i przy dołożeniu należytej staranności nie mogła poznać podstawy takiego zarzutu albo jego podstawa powstała dopiero później. W obu wypadkach sąd polubowny może rozpoznać zarzut podniesiony po terminie, jeżeli uzna opóźnienie za usprawiedliwione. Wyznaczenie arbitra przez stronę lub uczestniczenie strony w jego wyznaczeniu nie pozbawia jej prawa do podniesienia tego zarzutu.
Zarzut, że zgłoszone w toku postępowania żądanie strony przeciwnej wykracza poza zakres zapisu, powinien być podniesiony niezwłocznie po zgłoszeniu takiego żądania. Sąd polubowny może rozpoznać zarzut podniesiony po tym terminie, jeżeli uzna opóźnienie za usprawiedliwione (może orzec w tym zakresie w odrębnym postanowieniu). Jeżeli oddali zarzut, każda ze stron może w terminie dwóch tygodni od dnia doręczenia jej postanowienia wystąpić do sądu o rozstrzygnięcie. Wszczęcie postępowania przed sądem nie wstrzymuje rozpoznania sprawy przez sąd polubowny (na postanowienie sądu przysługuje zażalenie).
Sąd polubowny na wniosek strony, która uprawdopodobniła dochodzone roszczenie, może postanowić o zastosowaniu takiego sposobu zabezpieczenia, który uzna za właściwy ze względu na przedmiot sporu. Wydając takie postanowienie, można uzależnić jego wykonanie od złożenia stosownego zabezpieczenia. Na wniosek strony sąd polubowny może zmienić lub uchylić swe postanowienie. Postanowienie o zastosowaniu tymczasowego środka zabezpieczającego podlega wykonaniu po nadaniu mu klauzuli wykonalności przez sąd. Te regulacje mają zapewnić prawidłowy tok postępowania i w zasadzie zrównują możliwości sądu polubownego z możliwościami sądów państwowych.
Postępowanie przed sądem
W postępowaniu przed sądem polubownym strony powinny być traktowane równoprawnie. Każdy ma prawo do wysłuchania i przedstawienia swoich twierdzeń oraz dowodów na ich poparcie. Strony mogą uzgodnić zasady i sposób postępowania, a sąd polubowny może (z zastrzeżeniem przepisów ustawy) prowadzić postępowanie w taki sposób, jaki uzna za właściwy. Jeżeli strony nie postanowiły inaczej, sąd polubowny, niezależnie od ustalonego miejsca, może wyznaczyć posiedzenie w każdym miejscu, jakie uzna za stosowne dla odbycia narady arbitrów albo dla przeprowadzenia dowodów (może to być np. zakład pracy). W braku odmiennego uzgodnienia stron, postępowanie rozpoczyna się w dniu, w którym pozwanemu doręczono wezwanie na arbitraż (pismo zawierające żądanie rozpoznania sprawy w postępowaniu przed sądem polubownym). Powinno ono dokładnie określić strony i przedmiot sporu oraz wskazywać zapis, na podstawie którego postępowanie ma być prowadzone, a także zawierać wyznaczenie arbitra, jeżeli należy to do wzywającej strony.
W terminie uzgodnionym przez strony lub jeżeli strony nie postanowiły inaczej, w terminie wyznaczonym przez sąd polubowny powód powinien wnieść pozew, a pozwany może złożyć odpowiedź na pozew. Do pozwu i odpowiedzi strony mogą dołączyć wszelkie dokumenty, jakie uznają za stosowne. Pisma te mogą być uzupełnione lub zmienione w toku postępowania, chyba że sąd polubowny nie dopuści do takiego uzupełnienia lub takiej zmiany ze względu na zbyt późne ich dokonanie (np. na ostatnim posiedzeniu przed wyrokowaniem). W braku odmiennego uzgodnienia, sąd polubowny decyduje o tym, czy przeprowadzić rozprawę w celu przedstawienia przez strony twierdzeń lub dowodów na ich poparcie, czy też postępowanie będzie prowadzone na podstawie dokumentów i innych pism bez rozprawy. Jeżeli strony nie uzgodniły, że postępowanie będzie prowadzone bez rozprawy, sąd polubowny jest obowiązany rozpoznać sprawę na rozprawie, gdy jedna ze stron tego zażąda. Wszelkie składane pisma powinny być doręczone drugiej stronie. Obu stronom powinny być doręczone opinie biegłych oraz inne dowody na piśmie, które sąd polubowny może wziąć pod uwagę. W omawianym postępowaniu można przeprowadzić dowód z przesłuchania świadków, z dokumentów, oględzin, a także inne konieczne dowody, nie wolno jednak stosować środków przymusu (np. aresztować świadka). W braku odmiennego uzgodnienia stron sąd może także:
• wyznaczyć biegłego lub biegłych w celu zasięgnięcia ich opinii,
• zażądać od strony dostarczenia biegłemu odpowiednich informacji lub przedstawienia mu albo udostępnienia do zbadania dokumentów lub innych przedmiotów.
ZAPAMIĘTAJ
Sąd polubowny rozstrzyga spór według prawa właściwego dla danego stosunku, a gdy strony go do tego wyraźnie upoważniły – według ogólnych zasad prawa lub zasad słuszności.
W każdym jednak przypadku bierze pod uwagę postanowienia umowy oraz ustalone zwyczaje mające zastosowanie do danego stosunku prawnego. Taka elastyczność podstawy orzekania zbliża trochę nasze nowe sądownictwo polubowne do modelu anglosaskiego. W prawie pracy jest to jednak pożądana cecha postępowania, gdyż ze względu na dość częstą nieznajomość prawa przez pracownika zasadna jest wzmożona aktywność sądu.
Jeżeli strony zawarły ugodę, postępowanie jest umarzane (osnowa ugody powinna być po podpisaniu wciągnięta do protokołu). Na wniosek stron sąd polubowny może nadać ugodzie formę wyroku – powinien on zawierać stwierdzenie, że jest wyrokiem sądu polubownego.
Wyrok powinien być sporządzony na piśmie i podpisany przez arbitrów, którzy go wydali. Jeżeli jest wydany przez sąd rozpoznający sprawę w składzie trzech lub więcej arbitrów, wystarczą podpisy większości arbitrów z podaniem przyczyny braku pozostałych podpisów. Wyrok powinien zawierać motywy rozstrzygnięcia, wskazywać zapis na sąd, zawierać oznaczenie stron i arbitrów, a także określać datę i miejsce wydania. Wyrok doręcza się stronom, a w terminie 2 tygodni od dnia otrzymania wyroku (jeżeli strony nie uzgodniły innego terminu):
• każda ze stron może, po zawiadomieniu drugiej strony, zwrócić się do sądu polubownego o sprostowanie w tekście wyroku niedokładności, błędów pisarskich albo rachunkowych lub innych oczywistych omyłek,
• każda ze stron może, po zawiadomieniu drugiej strony, zwrócić się do sądu polubownego o rozstrzygnięcie wątpliwości co do treści wyroku.
Jeżeli sąd polubowny uzna wniosek za uzasadniony, dokonuje sprostowania lub wykładni wyroku w terminie 2 tygodni od dnia otrzymania wniosku. Wykładnia stanowi integralną część wyroku. W terminie miesiąca od dnia wydania wyroku sąd polubowny może z urzędu sprostować błędy pisarskie albo rachunkowe lub inne oczywiste omyłki (o czym zawiadamia się strony). Akta sprawy wraz z oryginałem wyroku sąd polubowny składa w sądzie. Stałe sądy polubowne mogą przechowywać akta we własnych archiwach i wówczas powinny udostępniać je sądowi oraz innym uprawnionym organom na ich żądanie. Takie postanowienia mają umożliwić zawodowym sądom kontrolę nad sądownictwem polubownym.
Skarga o uchylenie wyroku sądu polubownego
Arbitraż siłą rzeczy jest jednak pewnym prowizorium (wyrok wydawany przez nieprofesjonalistów), dlatego prawo przewiduje możliwość uchylenia wyroku. Jeżeli postępowanie przed sądem polubownym obejmowało więcej niż jedną instancję, skarga dotyczy ostatecznego wyroku rozstrzygającego o żądaniach stron.
Uchylenie wyroku sądu polubownego następuje także wtedy, gdy sąd stwierdził, że według ustawy spór nie może być rozstrzygnięty przez sąd polubowny, wyrok sądu polubownego jest sprzeczny z podstawowymi zasadami porządku prawnego RP. Jeżeli skargę oparto na podstawie określonej w art. 1206 § 1 pkt 5 lub 6 k.p.c. (wyrok uzyskano za pomocą przestępstwa, podstawą wydania wyroku był podrobiony dokument albo w tej samej sprawie między tymi samymi stronami zapadł prawomocny wyrok sądu), termin do jej wniesienia liczy się od dnia, w którym strona dowiedziała się o tej podstawie. Strona nie może jednak żądać uchylenia wyroku sądu polubownego po upływie pięciu lat od dnia doręczenia jej wyroku.
Prawo przewiduje też niekiedy, iż sam sąd polubowny może zastanowić się nad pierwotnym rozstrzygnięciem i ewentualnie je zmienić. Sąd, do którego wniesiono skargę, może – na wniosek jednej ze stron – zawiesić postępowanie na czas określony, aby umożliwić sądowi polubownemu ponowne podjęcie postępowania w celu usunięcia podstaw do uchylenia. W podjętym postępowaniu sąd polubowny wykonuje czynności wskazane przez sąd. Stronom nie przysługuje jednak odrębna skarga o uchylenie wydanego w tym trybie wyroku sądu polubownego. Zarzuty do czynności sądu polubownego oraz przeciwko wydanemu wyrokowi sądu polubownego rozpoznaje sąd po podjęciu postępowania.
Zgodnie z prawem
art. 1156–1157 k.p.c.
art. 1156
Sądom polskim przysługuje jurysdykcja krajowa w sprawach uregulowanych przepisami niniejszej części, jeżeli miejsce postępowania przed sądem polubownym znajduje się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Sądom polskim przysługuje jurysdykcja krajowa także wtedy, gdy przepisy niniejszej części przewidują czynności sądu w związku z postępowaniem przed sądem polubownym, którego miejsce znajduje się poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej albo nie jest oznaczone.
art. 1157
Jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, strony mogą poddać pod rozstrzygnięcie sądu polubownego spory o prawa majątkowe lub spory o prawa niemajątkowe – mogące być przedmiotem ugody sądowej, z wyjątkiem spraw o alimenty.
Sprawa przed sądem pracy
Z racji tego, iż pracownik jest z reguły słabszą stroną procesu, postępowanie ma charakter odrębny i wykazuje szereg odmienności w porównaniu z regułami ogólnymi. Mają one na celu zminimalizowanie formalności i wyrównanie pozycji prawnej stron, tak by spór rozstrzygnąć szybko i sprawiedliwie.
Kto może wszcząć sprawę
Niezbędnym warunkiem skutecznego złożenia pozwu jest posiadanie zdolności do działania w procesie. Zdolność sądowa to możność bycia stroną w procesie. Odróżnić od niej należy zdolność procesową, która polega na możności samodzielnego, aktywnego działania w trakcie postępowania. O zdolności sądowej pracownika stanowi art. 64 k.p.c., zgodnie z którym każda osoba fizyczna i prawna ma zdolność występowania w procesie jako strona. Inaczej jest ze zdolnością procesową – procedura cywilna uzależnia bowiem zdolność do czynności procesowych (zdolność procesową) osób fizycznych od ich zdolności do czynności prawnych. Zgodnie z art. 11 k.c., taką zdolność nabywa się z chwilą uzyskania pełnoletności. Zatem zdolność procesową ma każdy pełnoletni pracownik, jeśli nie został w jakimkolwiek zakresie ubezwłasnowolniony. Pełnoletnie w naszym prawie są osoby, które ukończyły 18 lat (w przypadku kobiet również te, które po ukończeniu 16 lat wyszły za mąż, uzyskując odpowiednie zezwolenie sądu) i nie zostały w jakimkolwiek zakresie ubezwłasnowolnione. Tacy pracownicy mogą występować przed sądem bez żadnych ograniczeń.
Z kolei ograniczoną zdolność procesową ma pracownik w wieku od 13 do 18 lat lub taki, który wprawdzie ma 18 lat, ale został częściowo ubezwłasnowolniony. Taka osoba ma zdolność procesową w sprawach wynikających z czynności prawnych, których może dokonywać samodzielnie. Do takich spraw można zaliczyć np. zawarcie umowy o pracę, umów w drobnych powszechnych sprawach życia codziennego, czy wydawanie zarobionych pieniędzy. Osoba taka może również bez ograniczeń rozporządzać swoim majątkiem i przedmiotami oddanymi jej do swobodnego użytku. W innych wypadkach pracownik taki musi działać przez przedstawiciela ustawowego (np. rodziców, kuratora). Warto też spojrzeć na przypadek spółki cywilnej. W przeciwieństwie do wszystkich innych gałęzi prawa na gruncie prawa pracy podmiotem zatrudniającym jest spółka cywilna, a nie poszczególni wspólnicy. Wynika to z elastycznego pojęcia pracodawcy, którym na gruncie art. 3 k.p. może być każda jednostka organizacyjna, choćby nie posiadała osobowości prawnej, a także osoba fizyczna, jeżeli zatrudniają one pracowników. Doktryna i orzecznictwo bardzo liberalnie interpretowały wskazany przepis, stojąc na stanowisku, że pracodawcą jest nie tylko spółka cywilna, ale również np. urząd miasta, czyli pewna jednostka pomocnicza administracji, którą trudno jest rozpatrywać w charakterze jakiegokolwiek podmiotu praw i obowiązków. Niemniej jednak taki jest obowiązujący ogólnie pogląd, choć trudno nie dostrzec w tym kontekście pewnej niekonsekwencji nie tylko ustawodawcy, ale również praktyki, która z niemalże analogicznego brzmienia art. 3 k.p. i art. 331 k.c. wysnuwa przeciwstawne wnioski. Różnicą jest oczywiście sformułowanie: „której odrębne przepisy przyznają zdolność prawną”, co pozwala potraktować spółkę cywilną jako pracodawcę, który nie musi mieć zdolności prawnej. Na gruncie art. 3 k.p. taką zdolność spółka cywilna jednak posiada. Z pewnością traktowanie spółki cywilnej jako pracodawcy pozwala na uniknięcie wielu komplikacji przy prowadzeniu przedsiębiorstwa w tej formie, jednak trudno wskazaną konstrukcję uznać za klarowną. Podobnie w sądzie pracy stroną może być spółka cywilna. Ze względów pragmatycznych – należy jednak pozwać nie tylko spółkę, ale również wszystkich wspólników. Na takim stanowisku stanął też SN w powoływanym już wyroku z 10 maja 1996 r. (sygn. akt I PRN 63/95, OSNP z 1996 r. nr 23, poz. 355), w którym wskazano, że występując z powództwem przeciwko pracodawcy będącemu spółką cywilną, pracownik powinien w pozwie oznaczyć jako stronę pozwaną nie tylko spółkę, ale także wszystkich wspólników. Zdaniem SN w wypadku pozywania spółki cywilnej dla pełnej ochrony roszczeń pracownika jest konieczne pozwanie również wspólników, a to z uwagi na brzmienie art. 864 k.c., zgodnie z którym za zobowiązania spółki cywilnej wspólnicy odpowiadają solidarnie, i skorelowanego z nim art. 778 k.p.c., zgodnie z którym do egzekucji ze wspólnego majątku wspólników tej spółki konieczny jest tytuł egzekucyjny wydany przeciwko wszystkim wspólnikom. Jeżeli pracownik nie pozwie łącznie spółki i wspólników, to sąd I instancji powinien z urzędu wezwać wspólników do udziału w sprawie w charakterze pozwanych.
PRZYKŁAD
Pracownik Ludwik R. chce wystąpić z pozwem o odszkodowanie przeciwko pracodawcy – firmie „Meritum s.c.” Zastanawia się, czy pozywać wszystkich wspólników, czy spółkę. Na zasadzie wyjątku przyjmuje się że w sprawach pracowniczych spółka może być zakładem pracy. Decydowały tu względy celowościowe (tak jest zresztą w całym prawie pracy) chodzi o wzmożoną ochronę pracownika. Salomonowe rozwiązanie jest zatem takie, że – trzeba wskazać w pozwie i wspólników i spółkę. W ten sposób powód uniknie zarzutu braku legitymacji biernej po stronie pozwanej.
Powództwo i pozew przed sądem pracy
Nie wszystkie sprawy, nawet na pierwszy rzut oka „skoligacone” z prawem pracy, mogą trafić do sądu pracy. Bardzo istotne jest zatem zdefiniowanie sprawy ze stosunku pracy, bo czasem właściwy będzie wydział cywilny lub nawet karny sądu z zupełnie inną procedurą.
Trzeba podkreślić, że przedstawione wyliczenie ma tylko charakter przykładowy. Możemy się bowiem przed sądem pracy spotkać z wieloma innymi sprawami. Można tu wymienić np. sprawy pracownicze związane z upadłością firmy, związane z akcjami spółki powstałej w wyniku komercjalizacji przedsiębiorstwa państwowego, dotyczące szczególnych grup zawodowych (np. nauczycieli) i wiele innych. Ważne jest jednak, by sprawę wnieść do właściwego wydziału. Co prawda sądy współdziałają ze sobą i przekazują sobie sprawy, jednak w ten sposób możemy tracić cenny czas.
Każde postępowanie przed sądem jest wszczynane na podstawie pisma procesowego. Trzeba je sporządzić wyjątkowo uważnie i wyczerpująco, gdyż jest to fundament dalszego postępowania i zakres, w którym porusza się sąd, rozpoznając sprawę (tylko wyjątkowo sąd może orzec ponad żądanie). Pracownik może zgłosić powództwo ustnie, jednak jest to możliwe tylko wówczas, gdy nie korzysta on z zawodowej pomocy prawnej. W przeciwnym wypadku należy sporządzić pozew według zasad ogólnych. Po pierwsze, trzeba oznaczyć sąd, do którego występujemy (np. Sąd Rejonowy w Lublinie, II Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, al. Solidarności 127, 01-323 Lublin). W górnym prawym rogu zamieszczamy datę, choć i tak liczyć się będzie data stempla pocztowego albo stempel sądowy w wypadku złożenia pisma na dzienniku podawczym. W prawej części pierwszej strony wpisujemy imię i nazwisko lub nazwę stron, ich przedstawicieli ustawowych i pełnomocników. Niezbędne są również adresy wymienionych osób, by sąd mógł właściwie kierować korespondencję. Zamieszczamy też nazwę „pozew”, by nie było wątpliwości co do charakteru pisma, choć z drugiej strony nawet podanie błędnej nazwy nie stanowi przeszkody dla rozpoznania sprawy. Niekiedy sąd może jednak z tej przyczyny zwrócić pismo. Ważną sprawą jest też dokładne określenie żądania, a w sprawach o prawa majątkowe oznaczenie wartości przedmiotu sporu, chyba że przedmiotem sprawy jest oznaczona kwota pieniężna. Problemem może być zwłaszcza oznaczenie odsetek – datą początkową jest w tym zakresie wymagalność roszczenia, a jeśli z ustaleniem wymagalności są problemy, to odsetki liczy się od daty wezwania do zapłaty. Następnie uzasadniamy żądanie – trzeba opisać dokładnie sytuację i wskazać na jakiej podstawie prawnej opieramy roszczenie. Następnym krokiem jest przytoczenie dowodów na poparcie pozwu. Najlepiej jest wypisać od razu imiona, nazwiska i adresy świadków, podać, na jakie dokumenty chcemy się powołać, ewentualnie złożyć wniosek o powołanie biegłego lub biegłych. Bardzo istotny jest też własnoręczny podpis. Wreszcie trzeba opłacić pozew – opłaty uiszcza się w formie bezgotówkowej na rachunek bieżący dochodów właściwego sądu albo w formie wpłaty, bezpośrednio w kasie lub w formie znaków o odpowiedniej wartości. Numery rachunków bieżących dochodów sądów Ministerstwo Sprawiedliwości nieodpłatnie udostępnia i aktualizuje na swojej stronie internetowej (www.ms.gov.pl). Ponadto można je spisać z tablicy ogłoszeń w budynku sądowym.
Nasza rada
W sprawach z zakresu prawa pracy pobiera się opłatę podstawową w kwocie 30 zł wyłącznie od apelacji, zażalenia, skargi kasacyjnej i skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia. Jednakże w sprawach, w których wartość przedmiotu sporu przewyższa kwotę 50 000 zł, pobiera się od wszystkich podlegających opłacie pism procesowych opłatę stosunkową. Pracownik i pracodawca uiszczają opłatę podstawową od pism podlegających opłacie, także w sprawie o ustalenie istnienia stosunku pracy wytoczonej z powództwa inspektora pracy.
Pozew może zawierać wnioski o zabezpieczenie powództwa, nadanie wyrokowi rygoru natychmiastowej wykonalności i przeprowadzenie rozprawy podczas nieobecności powoda oraz wnioski służące do przygotowania rozprawy, a w szczególności wnioski o wezwanie na rozprawę wskazanych przez powoda świadków i biegłych, dokonanie oględzin, polecenie pozwanemu dostarczenia na rozprawę dokumentu będącego w jego posiadaniu, a potrzebnego do przeprowadzenia dowodu lub przedmiotu oględzin, zażądanie na rozprawę dowodów znajdujących się w sądach, urzędach lub u osób trzecich. Trzeba też pamiętać o zbiegu postępowań. Jest mianowicie możliwe wystąpienie przed sądem pracy z powództwem w postępowaniu nakazowym, upominawczym lub uproszczonym (w tym ostatnim wypadku będą konieczne specjalne urzędowe formularze).
Jeśli pracownik wniesie pozew, który nie spełnia warunków formalnych, to nie ma powodów do obaw, gdyż sąd zwróci takie pismo z pouczeniem o błędach. Należy je wnieść ponownie w terminie tygodniowym, po uzupełnieniu i usunięciu braków. W takiej sytuacji wywiera ono skutki procesowe od momentu pierwotnego wniesienia. Ważne jest, by zwrócić szczególną uwagę na treść zarządzenia o wezwaniu do uzupełnienia braków. Musimy postąpić dokładnie wedle wskazówek sądu, by uniknąć definitywnego zwrotu pisma. Zgodnie z art. 466 k.p.c., jeżeli pracownik działa bez adwokata lub radcy prawnego może zgłosić w sądzie ustnie do protokołu treść środków odwoławczych i innych pism procesowych. Prawo ustnego zgłoszenia pozwu nie przysługuje zatem pracownikowi działającemu przy pomocy adwokata lub radcy prawnego, albo pracownikowi, który nie ma wprawdzie pełnomocnika, ale sam wykonuje zawód prawniczy.
Czasem sąd może odrzucić pozew, nie wdając się w rozstrzyganie sprawy. Skutki odrzucenia polegają na tym, że postępowanie nie będzie mogło się toczyć z pewnych prawnie wyszczególnionych powodów. Jeśli ta instytucja znajdzie zastosowanie, sąd nie wdaje się w ogóle w merytoryczne rozpoznanie sprawy. Wydaje tylko (na posiedzeniu niejawnym, a zatem bez udziału stron) specjalne postanowienie, które możemy potem zaskarżyć do sądu wyższej instancji. Najczęściej odrzucenie następuje z tego powodu, że strona nie uzupełniła we wskazanym terminie (np. 7-dniowym) braków formalnych danego pisma. Zgodnie z art. 199 § 1 k.p.c., sąd odrzuca pozew, jeśli:
• droga sądowa jest niedopuszczalna,
• o to samo roszczenie pomiędzy tymi samymi stronami sprawa jest w toku albo została już prawomocnie osądzona,
• jedna ze stron nie ma zdolności sądowej albo jeżeli powód nie ma zdolności procesowej, a nie działa za niego przedstawiciel ustawowy albo jeżeli w składzie organów jednostki organizacyjnej będącej powodem zachodzą braki uniemożliwiające jej działanie.
W sprawach pracowniczych obowiązuje zasada, według której sąd nie może odrzucić pozwu z powodu niedopuszczalności drogi sądowej, gdy do rozpoznania sprawy właściwy jest inny organ. W tym wypadku jest on zobowiązany do przekazania sprawy do organu właściwego, a jeżeli organ ten uprzednio uznał się za niewłaściwy – sąd ma obowiązek rozpoznać sprawę (art. 464 § 1 k.p.c.).
Wstępne czynności przed sądem
Prawidłowe ustalenie wartości przedmiotu sporu jest wskazówką dla sądu, czy jest on właściwy do rozpoznania sprawy i czy żądania stawiane przez stronę są realne i uzasadnione. Określając wartość roszczeń odszkodowawczych, należy odnieść się do art. 19 i 231 k.p.c. Zgodnie z art. 19, w sprawach o roszczenia pieniężne, zgłoszone choćby w zamian innego przedmiotu, wartość przedmiotu sporu stanowi podana kwota pieniężna. Zatem wartość przedmiotu sporu dla spraw majątkowych o roszczenia pieniężne stanowi kwota, której zasądzenia żąda pracownik, a nie kwota, która przysługuje mu np. według unormowań kodeksu pracy. W sprawach o roszczenia pracowników dotyczące nawiązania, istnienia lub rozwiązania stosunku pracy, przy umowach na czas określony wartość przedmiotu sporu stanowi suma wynagrodzenia za pracę za okres sporny, lecz nie więcej niż za rok, a przy umowach na czas nieokreślony – za okres roku. W sprawie o przywrócenie do pracy na poprzednich warunkach w związku z wadliwym wypowiedzeniem zmieniającym, wartość przedmiotu zaskarżenia stanowi suma wynagrodzenia za pracę sprzed zmiany za okres roku, niezależnie od tego, czy umowa o pracę uległa rozwiązaniu wskutek odmowy przyjęcia nowych warunków, czy zatrudnienie trwa na zmienionych warunkach.
ZAPAMIĘTAJ
Zgodnie z art. 1261 § 3 k.p.c., wartości przedmiotu sporu lub zaskarżenia podaje się w złotych, zaokrąglając w górę do pełnego złotego.
PRZYKŁAD
Pracownik wystąpił do sądu z pozwem o uznanie za bezskuteczne dokonanego ustnie i przez nieuprawnioną osobę wypowiedzenia zmieniającego (art. 42 k.p.), na podstawie którego zmniejszono mu o połowę pensję. Przed zmianą zarabiał 2400 zł brutto. Wartością przedmiotu sporu będzie zatem 28 800 zł, a właściwym do rozpoznania sprawy będzie sąd rejonowy (choć w tej akurat sytuacji właściwość sądu rejonowego nie jest uzależniona od wartości przedmiotu sporu).
Niezwłocznie po wniesieniu sprawy przewodniczący lub wyznaczony przez niego sędzia dokonuje jej wstępnego badania. Dotyczy to jednak tylko tych spraw, w których z powództwem występuje pracownik, a pracodawca jest stroną pozwaną (art. 4777 k.p.c.). Wstępne badanie sprawy polega na ustaleniu, czy pismo wszczynające proces spełnia niezbędne wymagania, pozwalające nadać mu dalszy bieg. W ramach badania mieszczą się także czynności umożliwiające rozstrzygnięcie sprawy na pierwszym posiedzeniu. Po wstępnym badaniu przewodniczący wzywa do usunięcia braków formalnych pisma tylko wówczas, gdy braki te nie dadzą się usunąć w toku czynności wyjaśniających. Chodzi tu o braki, które mają istotne znaczenie dla dalszego toku sprawy (brak oznaczenia strony pozwanej, brak podpisu na pozwie itp.). Sąd podejmuje czynności wyjaśniające, jeżeli przemawiają za tym wyniki wstępnego badania sprawy, a także gdy sprawa nie była przedmiotem postępowania przed komisją pojednawczą, chyba że czynności te nie przyspieszą postępowania lub są oczywiście niecelowe z innych przyczyn. Czynności wyjaśniające mają na celu:
• usunięcie braków formalnych pism, w tym dokładniejsze określenie zgłoszonych żądań,
• wyjaśnienie stanowisk stron oraz skłonienie ich do pojednania i zawarcia ugody,
• ustalenie, jakie z istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności są sporne oraz czy i jakie dowody należy przeprowadzić w celu ich wyjaśnienia,
• wyjaśnienie innych okoliczności, mających znaczenie dla prawidłowego i szybkiego zakończenia sporu.
Termin rozprawy powinien być wyznaczony tak, aby od daty zakończenia czynności wyjaśniających (jeśli ich nie podjęto – od daty wniesienia pozwu lub odwołania) do rozprawy nie upłynęło więcej niż dwa tygodnie, chyba że zachodzą niedające się usunąć przeszkody.
Zastępstwo procesowe
Podstawową zasadą prawa jest to, że strona w procesie może być zastępowana. Pracownik może nie angażować się bezpośrednio w spór sądowy, gdy w jego imieniu występuje związek zawodowy lub inspektor pracy, ma on też prawo skorzystać z fachowej pomocy prawnej adwokata lub radcy prawnego albo występować za pośrednictwem pełnomocnika, którym może być przedstawiciel związku zawodowego, inspektor pracy, a także pracownik zakładu pracy, w którym jest lub był on zatrudniony.
W sferze praw i interesów zbiorowych związki zawodowe są reprezentantem wszystkich pracowników, niezależnie od ich przynależności związkowej. Wytaczając powództwo, związek nie realizuje własnych praw i jest stroną postępowania jedynie w znaczeniu formalnym. Odnosząc to do powództwa o ustalenie, związek zawodowy może domagać się jedynie ustalenia istnienia stosunku prawnego lub prawa między pracownikiem, na rzecz którego wytoczył powództwo, a drugą stroną tego stosunku, jaką jest pracodawca, oraz musi się powołać na interes prawny pracownika. Zgodnie z art. 7 ust. 2 ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (t.j. Dz.U. z 2001 r. nr 79, poz. 854 z późn. zm.; ost. zm. Dz.U. z 2004 r. nr 240, poz. 2407), w sprawach indywidualnych stosunków pracy związki reprezentują prawa i interesy swoich członków, przy czym na wniosek pracownika niezrzeszonego związek zawodowy może się podjąć obrony jego praw i interesów wobec pracodawcy.
Zgodnie z art. 465 § 1 k.p.c., pełnomocnikiem pracownika może być również przedstawiciel związku zawodowego lub inspektor pracy albo pracownik zakładu pracy, w którym mocodawca jest lub był zatrudniony, a ubezpieczonego – także przedstawiciel organizacji zrzeszającej emerytów i rencistów. Jeśli pracownik waha się, czy zdecydować się na walkę o swe prawa, może udać się po poradę do inspektora pracy. Jego rola nie kończy się jednak na doradzaniu. Otóż zgodnie z art. 462 k.p.c., inspektor jest upoważniony do wszczęcia postępowania w sprawach z zakresu prawa pracy. Może on wytoczyć powództwo o ustalenie istnienia stosunku pracy bez zgody, a nawet wiedzy pracownika, jak również nie jest wymagana akceptacja zainteresowanej osoby dla kontynuowania procesu. Brak zgody, a nawet sprzeciw pracownika nie pozbawia zatem inspektora możności aktywnego działania w procesie, choć oczywiście taka postawa pracownika będzie miała znaczenie, gdy sąd zajmie się żądaniem inspektora. Zgoda pracownika jest potrzebna, gdy inspektor chce wstąpić do toczącego się już postępowania.
Pozycja inspektora w postępowaniu, do którego przystąpił, jest szczególna. Nie jest on bowiem stroną w ścisłym tego słowa znaczeniu i żaden przepis nie nakazuje stosować do niego reguł dotyczących strony czy współuczestnika. Niewątpliwie jednak jest on uczestnikiem takiego postępowania. Oznacza to, że inspektor wstępujący do sprawy o ustalenie istnienia stosunku pracy zawsze jest związany z powodem, którym z reguły jest pracownik. Jednakże nie jest on jego przedstawicielem, co oznacza, że zgoda pracownika na prowadzenie rozprawy pod nieobecność inspektora jest bez znaczenia prawnego. Według art. 632 k.p.c. do inspektorów pracy stosuje się odpowiednio przepisy o prokuratorze. Oznacza to, że inspektor, który wstąpił do sprawy, może składać oświadczenia i zgłaszać wnioski, jakie uzna za celowe, oraz przytaczać fakty i dowody na ich potwierdzenie. Od chwili zgłoszenia udziału w postępowaniu należy mu doręczać pisma procesowe, zawiadomienia o terminach i posiedzeniach oraz orzeczenia.
ZAPAMIĘTAJ
W postępowaniu o wykroczenia przeciwko prawom pracownika inspektor może wystąpić z wnioskiem o ukaranie i popierać go przed sądem grodzkim w charakterze oskarżyciela publicznego, żądając ukarania nierzetelnego pracodawcy.
Profesjonalni pełnomocnicy
Zgodnie z art. 86 k.p.c., strony i ich organy lub przedstawiciele ustawowi mogą działać przed sądem osobiście lub przez pełnomocników. Pełnomocnikiem może być adwokat lub radca prawny, a w sprawach własności przemysłowej także rzecznik patentowy, a ponadto osoba sprawująca zarząd majątkiem lub interesami strony oraz osoba pozostająca ze stroną w stałym stosunku zlecenia, jeżeli przedmiot sprawy wchodzi w zakres tego zlecenia, współuczestnik sporu, jak również rodzice, małżonek, rodzeństwo lub zstępni strony oraz osoby pozostające ze stroną w stosunku przysposobienia. Pełnomocnikiem osoby prawnej lub przedsiębiorcy, w tym nieposiadającego osobowości prawnej, może być również pracownik tej jednostki albo jej organu nadrzędnego. W postępowaniu przed Sądem Najwyższym obowiązuje zastępstwo stron przez adwokatów lub radców prawnych. Zastępstwo to dotyczy także czynności związanych z postępowaniem przed SN, podejmowanych przed sądem niższej instancji. Zasady tej nie stosuje się w postępowaniu o zwolnienie od kosztów sądowych oraz o ustanowienie adwokata lub radcy prawnego.
Co do samego umocowania, to warto wiedzieć, iż pełnomocnictwo może być albo procesowe – bądź to ogólne, bądź do prowadzenia poszczególnych spraw – albo do niektórych tylko czynności procesowych. Pełnomocnik obowiązany jest przy pierwszej czynności dołączyć do akt sprawy pełnomocnictwo z podpisem mocodawcy lub wierzytelny odpis pełnomocnictwa. Adwokat i radca prawny, a także rzecznik patentowy mogą sami uwierzytelnić odpis udzielonego im pełnomocnictwa. Sąd może w razie wątpliwości zażądać urzędowego poświadczenia podpisu strony, co ostatnio staje się regułą, zwłaszcza w przypadku substytucji, czyli tzw. dalszego pełnomocnictwa. W toku sprawy pełnomocnictwo może być udzielone ustnie na posiedzeniu sądu przez oświadczenie złożone przez stronę i wciągnięte do protokołu. Zgodnie z art. 91 k.p.c. pełnomocnictwo procesowe obejmuje z samego prawa umocowanie do:
• wszystkich łączących się ze sprawą czynności procesowych, nie wyłączając powództwa wzajemnego, skargi o wznowienie postępowania i postępowania wywołanego ich wniesieniem, jak też wniesieniem interwencji głównej przeciwko mocodawcy,
• wszelkich czynności dotyczących zabezpieczenia i egzekucji,
• udzielenia dalszego pełnomocnictwa procesowego (substytucji) adwokatowi lub radcy prawnemu,
• zawarcia ugody, zrzeczenia się roszczenia albo uznania powództwa, jeżeli czynności te nie zostały wyłączone w danym pełnomocnictwie,
• odbioru kosztów procesu od strony przeciwnej.
W każdej chwili można odwołać pełnomocnictwo. Wypowiedzenie przez mocodawcę odnosi skutek prawny w stosunku do sądu z chwilą zawiadomienia go o tym, w stosunku zaś do przeciwnika i innych uczestników – z chwilą doręczenia im tego zawiadomienia przez sąd. Adwokat lub radca prawny, który wypowiedział pełnomocnictwo, obowiązany jest działać za stronę jeszcze przez dwa tygodnie, chyba że mocodawca zwolni go od tego obowiązku. Każdy inny pełnomocnik powinien, mimo wypowiedzenia, działać za mocodawcę przez ten sam czas, jeżeli jest to konieczne do uchronienia mocodawcy od niekorzystnych skutków prawnych. Pracownik może zgłosić wniosek o ustanowienie dla niego adwokata lub radcy prawnego z urzędu (art. 117 § 1 k.p.c.). Wprawdzie jest on z mocy prawa zwolniony z ponoszenia kosztów sądowych, ale by uzyskać urzędowego obrońcę, musi wykazać, że nie jest w stanie ponieść kosztów wynagrodzenia pełnomocnika bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny. Uszczerbek koniecznego utrzymania oznacza, że gdyby dana osoba go opłaciła, spowodowałoby to zagrożenie realizacji jej podstawowych potrzeb życiowych. Co ważne, w zakres podstawowych potrzeb życiowych wchodzą nie tylko te najbardziej elementarne, ale również np. prawo do wykształcenia na odpowiednim poziomie, czy zaspokojenie wymagań kulturalnych. Ostateczna ocena należy jednak zawsze do sądu.
Nasza rada
Ustanowienie adwokata lub radcy prawnego dla pracownika jest równoznaczne z udzieleniem mu pełnomocnictwa procesowego. Na tym kończy się rola sądu i dalsze czynności z pełnomocnikiem są dokonywane przez pracownika osobiście. Po otrzymaniu zawiadomienia o postanowieniu przyznającym pełnomocnika, należy udać się do sekretariatu, by uzyskać jego dane. Potem trzeba we własnym zakresie skontaktować się z mecenasem, by ocenić możliwość wygrania sprawy i rozważyć potencjalne ustępstwa.
Właściwość sądu
Zgodnie z art. 461 § 1 k.p.c., powództwo w sprawach z zakresu prawa pracy może być wytoczone bądź przed sąd właściwości ogólnej pozwanego, bądź przed sąd, w którego okręgu praca jest, była lub miała być wykonywana, bądź też przed sąd, w którego okręgu znajduje się zakład pracy. Sąd właściwości ogólnej pozwanego oznacza sąd I instancji, w którego okręgu pozwany ma miejsce zamieszkania (jest to miejscowość, w której osoba ta przebywa z zamiarem stałego pobytu). W sprawach pracowniczych występuje tzw. właściwość przemienna. Ta procesowa instytucja polega na tym, że pracownik może sam wybrać, przed który z wymienionych sądów wnieść powództwo. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że trzeba będzie stawiać się do sądu, by właściwie dopilnować spraw, należy wybrać ten, który leży najbliżej domu. Jeśli jednak mamy zamiar powołać kilku świadków z jednego miasta, trzeba rozważyć, czy nie byłoby wygodniej toczyć proces przed sądem w tym właśnie mieście. Wszystko zależy od realiów konkretnej sprawy; trzeba jednak pamiętać, by w pozwie uzasadnić, dlaczego wybraliśmy ten, a nie inny sąd.
Dla niektórych spraw zastrzeżona została właściwość sądu rejonowego. Zakres spraw rozstrzyganych przez ten sąd określa art. 461 § 11 k.p.c., zgodnie z którym sprawy z zakresu prawa pracy należą do właściwości sądów rejonowych, bez względu na wartość przedmiotu sporu, jeżeli dotyczą:
• ustalenia istnienia stosunku pracy,
• uznania bezskuteczności wypowiedzenia stosunku pracy,
• przywrócenia do pracy i przywrócenia poprzednich warunków pracy lub płacy oraz łącznie z nimi dochodzonego roszczenia o odszkodowanie w przypadku nieuzasadnionego lub naruszającego przepisy wypowiedzenia oraz rozwiązania stosunku pracy,
• kar porządkowych i świadectwa pracy oraz roszczeń z tym związanych.
W pozostałych sprawach sąd rejonowy jest właściwy, jeśli wartość przedmiotu sporu jest niższa lub równa 75 000 zł. Właściwość ogólną sądu pracodawcy wyznacza jego miejsce zamieszkania, a gdy prowadzi on działalność jako osoba prawna lub inny podmiot niebędący osobą fizyczną – miejsce jego siedziby. Jeżeli pozwany pracodawca nie ma miejsca zamieszkania w Polsce, właściwość ogólną sądu oznacza się według miejsca jego pobytu w Polsce, a gdy nie jest ono znane lub nie leży w Polsce – według ostatniego jego miejsca zamieszkania w Polsce. Rozpoznanie przez rejonowy sąd pracy sprawy należącej zgodnie z art. 17 k.p.c. do właściwości sądu okręgowego powoduje nieważność postępowania. Nie dotyczy to jednak spraw o prawa majątkowe, w których wartość przedmiotu sporu przewyższa 75 000 zł. Wówczas zachodzi bowiem jedynie zwykłe uchybienie procesowe, a nie nieważność (art. 379 pkt 6 k.p.c.). Nie powoduje również nieważności rozpoznanie sprawy z zakresu prawa pracy przez wydział cywilny.
PRZYKŁAD
Sąd Rejonowy w Poznaniu rozpoznał sprawę o 80 000 zł odszkodowania. Jest to oczywiste uchybienie procesowe, ale nie powoduje ono nieważności postępowania. Może być natomiast podniesione w apelacji jako zarzut naruszenia prawa procesowego, który miał wpływ na orzeczenie.
Powiadomienie o rozprawie
W sądzie bardzo ważną sprawą jest prawidłowe powiadomienie o terminie rozprawy, tudzież doręczanie rozmaitych pism procesowych. Znane są przecież przypadki, gdy proces nie mógł się rozpocząć, pomimo szczerej chęci sądu i stron, z powodu niepowiadomienia nawet jednej osoby. Procedura w sprawach pracowniczych przychodzi w tym zakresie w sukurs zainteresowanym, dążąc do jak najszybszego załatwienia sprawy. Otóż zgodnie z art. 472 § 1 k.p.c., sąd może wzywać strony, świadków, biegłych lub inne osoby w sposób, który uzna za najbardziej celowy, nawet z pominięciem podstawowych sposobów (list polecony), jeżeli uzna to za niezbędne do przyspieszenia rozpoznania sprawy. Oznacza to, że jest wystarczające np. zawiadomienie telefoniczne. W takim przypadku musi być jednak spełniony jeden dodatkowy warunek. Otóż takie powiadomienie wywołuje skutki prawne, jeżeli jest pewne, że doszło ono do wiadomości adresata, a tak będzie, jeśli sekretarz sądowy osobiście rozmawiał z pracownikiem, a notatka urzędowa znajdzie się w aktach. Warto jest o tym pamiętać, ponieważ rozprawa może się toczyć bez udziału stron – wystarcza bowiem prawidłowe ich powiadomienie.
W tym miejscu trzeba zwrócić uwagę na jedno niebezpieczeństwo. Otóż przepisy przewidują tzw. podwójne awizo jako swoiste antidotum na strony unikające sądu. W takiej sytuacji ponowne bezskuteczne doręczenie uznaje się za dokonane po upływie 7 dni od powtórnego awizo. Niekiedy sąd wydaje w tej kwestii postanowienie, ale bywa też tak, że po prostu na wszytej w aktach kopercie pisze się adnotację „uznano za doręczone dnia...”. Taka sytuacja ma skutki pełnego doręczenia i może się okazać, że przegraliśmy sprawę, nawet o tym nie wiedząc.
Rozprawa przed sądem pracy
W postępowaniu sądowym pracownik może domagać się nie tylko zasądzenia należności głównej (np. wynagrodzenia, dodatku za pracę w nadgodzinach czy w nocy, ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy, gratyfikacji jubileuszowej), ale także rekompensaty z tytułu oczekiwania na dane świadczenie i niemożności korzystania z należnych mu pieniędzy. Jednym ze skutków nienależytego wykonania zobowiązania, a konkretnie opóźnienia się dłużnika ze spełnieniem świadczenia, jest bowiem zgodnie z art. 481 § 1 k.c. możliwość żądania przez wierzyciela odsetek za czas opóźnienia, choćby nie poniósł on żadnej szkody i choćby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności. W stosunkach pracy przepis ten ma odpowiednie zastosowanie na mocy art. 300 k.p. Oznacza to, że pracownik może domagać się odsetek od niewypłaconego świadczenia za cały okres przypadający pod dniu wskazanym jako termin jego wypłaty. Istotne jest przy tym to, że opóźnienie pracodawcy, powodujące konieczność zapłaty odsetek, nie musi być przez niego zawinione ani spowodowane okolicznościami, za które ponosi on jakąkolwiek odpowiedzialność. Sprawa z odsetkami ma o tyle istotne znaczenie, że bardzo często pracodawcy dążą do ugody, w której pracownik zrzeka się prawa do odsetek. Nie warto jest godzić się na takie rozwiązanie, bo zawsze przecież możemy wywalczyć więcej. Trzeba jeszcze tylko podkreślić, że zgodnie z art. 482 § 1 k.c., od zaległych odsetek można żądać odsetek za opóźnienie dopiero od chwili wytoczenia o nie powództwa, chyba że po powstaniu zaległości strony zgodziły się na doliczenie zaległych odsetek do dłużnej sumy. Jest to tzw. zakaz anatocyzmu, który ogranicza nadmiernie rozbudowane roszczenia o odsetki.
Zgodnie z art. 471 k.p.c., termin rozprawy powinien być wyznaczony tak, aby od daty zakończenia czynności wyjaśniających, a jeżeli nie podjęto tych czynności – od daty wniesienia pozwu lub odwołania, nie upłynęło do rozprawy więcej niż dwa tygodnie, chyba że zachodzą niedające się usunąć przeszkody. Warto wiedzieć, jak wygląda rozprawa przed sądem pracy. Zawsze na wywieszonej na drzwiach naszej sali wokandzie możemy zapoznać się z podstawowymi kwestiami dotyczącymi naszej sprawy (godzina, podstawa roszczenia, nazwiska członków składu). Jeśli między sprawami jest duża przerwa, może to oznaczać, że sąd ma do przesłuchania kilka osób, a wtedy sprawa może się opóźnić, a my musimy uzbroić się w cierpliwość. Co do składu sądu, to od 28 lipca 2007 r. na mocy zmodyfikowanego art. 47 k.p.c. w pierwszej instancji sąd w składzie jednego sędziego jako przewodniczącego i dwóch ławników rozpoznaje sprawy z zakresu prawa pracy o:
• ustalenie istnienia, nawiązanie lub wygaśnięcie stosunku pracy, o uznanie bezskuteczności wypowiedzenia stosunku pracy, o przywrócenie do pracy i przywrócenie poprzednich warunków pracy lub płacy oraz łącznie z nimi dochodzone roszczenia i o odszkodowanie w przypadku nieuzasadnionego lub naruszającego przepisy wypowiedzenia oraz rozwiązania stosunku pracy,
• naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu i o roszczenia z tym związane,
• odszkodowanie lub zadośćuczynienie w wyniku stosowania mobbingu;
Rozprawa rozpoczyna się od wywołania (dokonuje tego protokolant). Warto przy tym wiedzieć, że nie są wywoływane imiennie wszystkie osoby, a tylko sprawa (np. proszę do sprawy z powództwa Marka Jurskiego przeciwko Rex sp. z o.o.). Wtedy na salę powinny wejść wszystkie osoby (strony, świadkowie, publiczność), tak by sąd mógł sprawdzić listę obecności. Po wywołaniu sąd zapisuje w protokole kto jest obecny, po czym poleca świadkom opuszczenie sali. Chodzi o to, by kolejni świadkowie nie byli obecni przy przesłuchaniu pierwszego, mogliby się bowiem sugerować treścią jego zeznań. Trzeba jednak przyznać, że takie rozwiązanie jest w dużym stopniu pozorne wobec faktu, iż świadkowie mogą bez przeszkód rozmawiać na korytarzu.
Postępowanie jest w przeważającej mierze pisemne, dlatego często się zdarza, że strony na sali doręczają sobie jakieś pisma. Zasadą jest jednak, że wszelkie dowody, twierdzenia i zarzuty powinny być powołane w pierwszym piśmie w sprawie. Chodzi o to, by oszczędzić sądowi pracy i niepotrzebnie nie przedłużać postępowania. Jeśli jedna ze stron występuje ciągle z nowymi pismami, druga wnosi zazwyczaj o odroczenie rozprawy, aby się do nich odnieść. W takiej sytuacji sąd, chcąc nie chcąc, najczęściej rozprawę odracza, by nie narazić się przed sądem II instancji na zarzut naruszenia prawa do obrony. Po sprawdzeniu listy sąd zapisuje stanowiska stron, namawiając jednocześnie do zawarcia ugody i proponując możliwe rozwiązania. Potem toczy się postępowanie dowodowe. Każdy dowód powinien być dopuszczony postanowieniem, choć w praktyce często się tego nie robi dla oszczędności czasu. Regułą jest to jednak przy dowodach ze świadków albo przy dowodach, wobec których druga strona oponuje. W tym stadium postępowania sąd pyta bowiem o wnioski dowodowe, które strony zgłaszają do protokołu, reagując w ten sposób na zmieniającą się sytuację procesową. Pierwszeństwo mają oczywiście dowody zgłoszone w pismach procesowych i należycie przygotowane przez sekretariat (wezwanie świadków, biegłych z listy). Następnie sąd przesłuchuje świadków – po swobodnym wypowiedzeniu się świadka strony mogą zadawać mu pytania.W trakcie wypowiedzi może ingerować jedynie sędzia (ewentualnie ławnicy).
Przeprowadzanie dowodów
Co do zasady, przepisy ograniczają możliwość korzystania z zeznań świadków i przesłuchania stron w sprawie między uczestnikami czynności, dla której forma pisemna była obowiązkowa. Dowód na fakt jej dokonania jest dopuszczalny tylko w wypadku, gdy dokument obejmujący czynność został zagubiony, zniszczony lub zabrany przez osobę trzecią, a jeżeli forma pisemna była zastrzeżona tylko dla celów dowodowych, również wtedy, gdy:
• obie strony wyrażą na to zgodę,
• żąda tego konsument w sporze z przedsiębiorcą,
• fakt dokonania czynności prawnej jest uprawdopodobniony za pomocą pisma.
Artykuł 473 k.p.c. w sprawach z zakresu prawa pracy wyłącza stosowanie przepisów ograniczających dopuszczalność stosowania wspomnianych dowodów. Jest to zatem kolejne uproszczenie procedury. Dowód z przesłuchania stron nie jest jednak obowiązkowy w sprawach pracowniczych, choć nie ulega wątpliwości, że będzie on konieczny zawsze wtedy, gdy nie ma możliwości przeprowadzenia innych dowodów lub gdy po prostu sąd nie dysponuje innymi dowodami.
ZAPAMIĘTAJ
Sąd na bieżąco oddala oczywiście niezasadne wnioski dowodowe, jak również takie, które w sposób oczywisty zmierzają do przedłużenia postępowania.
Po przeprowadzeniu dowodów sąd podejmuje decyzję o zamknięciu rozprawy, bądź też o jej odroczeniu na termin lub bez terminu. Obecni zazwyczaj nie otrzymują osobnych wezwań. W tym końcowym postanowieniu sąd zawiera też zazwyczaj wytyczne dla stron, które mają umożliwić należyte przygotowanie następnej rozprawy (np. złożenie w ciągu 7 dni poświadczonego odpisu z KRS albo oryginału akt osobowych). Jeśli sąd uznał, że sprawa dojrzała do wyjaśnienia, wyprasza wszystkich obecnych, naradza się i ogłasza wyrok, ewentualnie odracza jego publikację na okres do dwóch tygodni. Niekiedy sędziowie przytłoczeni nawałem pracy stosują też swoistą taktykę pozwalającą na wydłużenie czasu do namysłu. Przed upływem terminu odroczenia otwierają na nowo rozprawę i dopiero potem wyrokują. Na tym etapie postępowania nie mamy jednak na to żadnego wpływu.
W trakcie rozprawy i poza nią trzeba wykonywać polecenia sądu. Jeżeli strona (bez usprawiedliwionych powodów) nie wykona w toku postępowania postanowień lub zarządzeń, sąd może skazać ją na grzywnę według przepisów o karach za niestawiennictwo świadka i odmówić przyznania kosztów lub zastosować jeden z tych środków. Nie może jednak nakazać przymusowego sprowadzenia do sądu. Skazanie na grzywnę może dotyczyć tylko konkretnej osoby fizycznej. Zatem gdy stroną jest jednostka organizacyjna, grzywnie podlega pracownik odpowiedzialny za wykonanie postanowień lub zarządzeń, a w razie niewyznaczenia takiego pracownika lub niemożności jego ustalenia – kierownik tej jednostki.
Nasza rada
Warto wiedzieć, że świadek, który nie stawia się na wezwanie sądu może również zostać ukarany grzywną i sprowadzony przez policję. A jeśli odmawia (bez ważnej przyczyny) składania zeznań, ryzykuje nawet tygodniowym aresztem.
Terminy dochodzenia praw
Prawo pracy operuje wieloma terminami, które obwarowują dochodzenie naszych praw. Nie mają one charakteru procesowego, co oznacza, że po uchybieniu takiemu terminowi sąd oddali powództwo. Należy tu wymienić następujące terminy:
• 7-dniowy termin dla odwołania od wypowiedzenia umowy o pracę (tj. o uznanie wypowiedzenia za bezskuteczne albo o przywrócenie do pracy lub odszkodowanie), liczony od dnia doręczenia pracownikowi pisma pracodawcy zawierającego takie wypowiedzenie (art. 45 w zw. z art. 264 § 1 k.p.),
• 14-dniowy termin dla żądania przywrócenia do pracy lub odszkodowania liczony od dnia doręczenia pracownikowi zawiadomienia pracodawcy o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia lub od dnia wygaśnięcia umowy (art. 56 i 67 w zw. z art. 264 § 2 k.p.),
• 7-dniowy termin do wystąpienia z żądaniem o sprostowanie świadectwa pracy, liczony od dnia zawiadomienia pracownika przez pracodawcę o odmowie takiego sprostowania (art. 97 § 21 k.p.),
• 14-dniowy termin do wytoczenia powództwa o uchyleniu kary porządkowej liczony od dnia zawiadomienia pracownika o odrzuceniu jego sprzeciwu dotyczącego takiej kary (art. 112 § 2 k.p.),
• 14-dniowy termin dla żądania nawiązania umowy o pracę, liczony od dnia doręczenia zawiadomienia pracownika przez pracodawcę o odmowie przyjęcia do pracy (art. 53 § 5 w zw. z art. 264 § 3 k.p.),
• 14-dniowy termin do wniesienia pozwu o uznanie za bezskuteczną ugody zawartej przed komisją pojednawczą (art. 251 § 1 k.p.).
Przedawnienie
Ponadto powinniśmy pamiętać o tym, że prawo zazwyczaj obwarowuje dochodzenie konkretnych roszczeń terminami przedawnienia. Chodzi o to, żeby uniknąć sprzeczności między sztucznym stanem prawnym a rzeczywistością. Terminy te wiążą strony i nie można ich skracać ani przedłużać przez czynność prawną (art. 291 § 4 k.p.). Zasadniczo roszczenia ze stosunku pracy przedawniają się z upływem 3 lat od zdarzenia powodującego powstanie roszczenia. Roszczenie stwierdzone prawomocnym orzeczeniem organu powołanego do rozstrzygania sporów, jak również stwierdzone ugodą zawartą przed takim organem, ulega przedawnieniu z upływem 10 lat od dnia uprawomocnienia się orzeczenia lub zawarcia ugody. Roszczenia pracodawcy o naprawienie szkody, wyrządzonej przez pracownika wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych, ulegają przedawnieniu z upływem roku od dnia, w którym pracodawca powziął wiadomość o wyrządzeniu przez pracownika szkody, nie później jednak niż z upływem 3 lat od jej wyrządzenia. W tym terminie przedawniają się też roszczenia pracodawcy o odszkodowanie z tytułu nieuzasadnionego rozwiązania przez pracownika umowy o pracę bez wypowiedzenia lub naruszenia przez niego zakazu konkurencji.
PRZYKŁAD
Spółka cywilna „Retro s.c.” zatrudniała kilku robotników na czas wykonania określonej pracy. Do pracy powierzono im maszynę wartą 5000 euro, która niestety uległa uszkodzeniu (6 października 2006 r.) z winy jednego z nich. Wspólnik upoważniony w sprawach pracowniczych był w tym czasie za granicą i nic nie wiedział o sprawie. Wewnątrzzakładowe dochodzenie nie ujawniło sprawcy, a że maszyna była ubezpieczona, p.o. kierownika zakładu zaniechał poszukiwań, a robotnikom po prostu nie przedłużył umów. 11 października 2006 r. wspólnik dowiedział się o zaistniałej szkodzie. Ustalił też, kto był sprawcą uszkodzenia i postanowił wystąpić wobec niego o odszkodowanie. Sprawa jednak mocno się przeciągnęła i złożono pozew dopiero 5 listopada 2007 r. W takiej sytuacji jego były podwładny może bronić się zarzutem przedawnienia. Upłynął już bowiem rok od momentu, w którym pracodawca dowiedział się o wyrządzeniu przez pracownika szkody.
Zgodnie z art. 476 § 1 pkt 3 k.p.c., przepisy kodeksu pracy w zakresie przedawnienia nie mają zastosowania do roszczeń odszkodowawczych pracownika opartych na przepisach kodeksu cywilnego, a dochodzonych przed sądem pracy. Oznacza to, że roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym pracodawcy ulega przedawnieniu z upływem lat 3 od dnia, w którym poszkodowany pracownik dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże w każdym przypadku roszczenie przedawnia się z upływem lat 10 od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę.
Bieg przedawnienia może być przerwany przez określone zdarzenia, które wylicza art. 295 k.p. Zgodnie z przepisem tego artykułu, bieg przedawnienia przerywa się:
• przez każdą czynność przed właściwym organem powołanym do rozstrzygania sporów lub egzekwowania roszczeń przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia,
• przez uznanie roszczenia.
Po każdym przerwaniu przedawnienie biegnie na nowo. Ponadto bieg przedawnienia nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu na czas trwania przeszkody, gdy z powodu siły wyższej uprawniony nie może dochodzić przysługujących mu roszczeń przed właściwym organem. Inaczej mówiąc, chodzi tu o sytuacje mające charakter nadzwyczajny (np. klęski żywiołowe), a zarazem uniemożliwiający dokonanie określonych czynności, np. wniesienie przez pracownika powództwa do sądu.
Zgodnie z art. 292 k.p., roszczenia przedawnionego nie można dochodzić, chyba że ten, przeciwko komu roszczenie przysługuje, zrzeka się korzystania z przedawnienia. Jednakże zrzeczenie dokonane przed upływem przedawnienia jest nieważne. Oznacza to, że np. pracodawca może się zrzec prawa korzystania z przedawnienia, ale nie z góry, lecz dopiero po upływie jego okresu. Ten przepis możemy wykorzystać jako instrument ułatwiający ugodę.
Przywrócenie terminu
Niekiedy zasadne jest przywrócenie terminu, który został przekroczony bez winy pracownika. Nie może on bowiem ponosić negatywnych skutków swojego „zaniechania”, jeśli nie miał na nie wpływu. Otóż, jeżeli pracownik (bez winy) nie dokonał w terminie czynności, o których mowa w art. 97 § 21 k.p. (sprostowanie świadectwa pracy) i w art. 264 k.p. (odwołanie od wypowiedzenia, żądanie przywrócenia do pracy, żądanie nawiązania umowy), sąd pracy na jego wniosek postanowi przywrócenie uchybionego terminu. Wniosek w tej sprawie wnosi się do sądu pracy w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia. We wniosku należy uprawdopodobnić okoliczności uzasadniające przywrócenie. Muszą one jednak być racjonalne i rzeczywiście nosić cechy jakiegoś nadzwyczajnego zdarzenia. Przykładowo warto wiedzieć, że brak pracy i źródeł utrzymania nie jest podstawą do przywrócenia pracownikowi terminu do złożenia odwołania od wypowiedzenia umowy o pracę (wyrok SN z 5 marca 1999 r., sygn. akt I PKN 604/98, Monitor Prawniczy z 1999 r. nr 10, poz. 8). Łącznie z wnioskiem trzeba też dokonać czynności, z którą się spóźniliśmy.
Wyrok
Prawomocny wyrok ma powagę rzeczy osądzonej tylko odnośnie do tego, co w związku z podstawą sporu stanowiło przedmiot rozstrzygnięcia, a ponadto tylko między tymi samymi stronami. Oznacza to, że nie tworzy on nowego prawa, a jedynie reguluje stosunki między oponentami i to tylko w zakresie rozpoznawanym na rozprawie. Zgodnie z art. 316 § 1 k.p.c., po zamknięciu rozprawy sąd wydaje wyrok, biorąc za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy; w szczególności zasądzeniu roszczenia nie stoi na przeszkodzie okoliczność, że stało się ono wymagalne w toku sprawy. Rozprawa powinna być otwarta na nowo, jeżeli istotne okoliczności ujawniły się dopiero po jej zamknięciu. Istnieją też w naszym prawie możliwości wcześniejszego „prowizorycznego” rozstrzygnięcia sprawy. I tak sąd może wydać wyrok częściowy, jeżeli nadaje się do rozstrzygnięcia tylko część żądania lub niektóre z żądań pozwu; to samo dotyczy powództwa wzajemnego. Na tej samej podstawie sąd może wydać wyrok częściowy, rozstrzygając o całości żądania powództwa głównego lub wzajemnego.
Sąd, uznając roszczenie za usprawiedliwione, w zasadzie może wydać wyrok wstępny tylko co do samej zasady, co do spornej zaś wysokości żądania – zarządzić bądź dalszą rozprawę, bądź jej odroczenie. W razie zarządzenia dalszej rozprawy, wyrok co do wysokości żądania, jak również rozstrzygnięcie co do kosztów może zapaść dopiero po uprawomocnieniu się wyroku wstępnego. Zarówno wyrok częściowy jak i wstępny mogą być zaskarżane w drodze apelacji. Jeżeli pozwany ponosi odpowiedzialność z określonych przedmiotów majątkowych albo do wysokości ich wartości, sąd może, nie wymieniając tych przedmiotów ani ich wartości, uwzględnić powództwo, zastrzegając pozwanemu prawo do powołania się w toku egzekucji na ograniczenie odpowiedzialności. Sąd ma też swobodę co do terminu spełnienia świadczenia – w szczególnie uzasadnionych wypadkach może w wyroku rozłożyć na raty zasądzone świadczenie. Szczególnie uzasadnione przypadki oznaczają taką sytuację, w której dochody pozwanego w zestawieniu z jego niezbyt korzystną sytuacją życiową nie powalają na natychmiastową spłatę zadłużenia.
Sąd nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem, ani zasądzać ponad żądanie. Jednak jeżeli w sprawie o naprawienie szkody, o dochody, zwrot bezpodstawnego wzbogacenia lub o świadczenie z umowy o dożywocie sąd uzna, że ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione, może w wyroku zasądzić odpowiednią kwotę według swej oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy.
ZAPAMIĘTAJ
Wyrok może być wydany jedynie przez sędziów, przed którymi odbyła się rozprawa poprzedzająca bezpośrednio wydanie wyroku.
Sąd wydaje wyrok po niejawnej naradzie sędziów. Narada obejmuje dyskusję, głosowanie nad mającym zapaść orzeczeniem i zasadniczymi powodami rozstrzygnięcia oraz spisanie sentencji wyroku. Ogłoszenie wyroku powinno nastąpić na posiedzeniu, na którym zamknięto rozprawę. Jednakże w sprawie zawiłej sąd może odroczyć ogłoszenie na czas do dwóch tygodni (w postanowieniu o odroczeniu wyznacza się termin ogłoszenia). Ogłoszenie następuje na posiedzeniu jawnym, niezależnie od obecności stron. Dokonuje się go przez odczytanie sentencji, następnie przewodniczący lub sędzia sprawozdawca podaje ustnie zasadnicze powody rozstrzygnięcia, może jednak tego zaniechać, jeżeli sprawa była rozpoznawana przy drzwiach zamkniętych. Podczas ogłoszenia wyroku wszyscy obecni (z wyjątkiem sędziów) stoją. Stronie działającej bez profesjonalnego pełnomocnika, obecnej przy ogłoszeniu wyroku, przewodniczący udziela wskazówek co do sposobu i terminów zaskarżenia. Jeżeli zastępstwo stron przez adwokatów lub radców prawnych jest obowiązkowe (postępowanie przed SN), sąd poucza stronę o treści przepisów o obowiązkowym zastępstwie oraz o skutkach niezastosowania się do tych przepisów.
Każdy wyrok może być na nasze żądanie (zgłoszone w terminie tygodniowym od dnia ogłoszenia sentencji) zaopatrzony w uzasadnienie. Sąd sporządza uzasadnienie również wówczas, gdy wyrok został zaskarżony w ustawowym terminie oraz gdy wniesiono skargę o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia. Uzasadnienie powinno zawierać wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, a mianowicie: ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, oraz wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów. Sędzia sporządza je w terminie dwutygodniowym od dnia złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia, a gdy wniosek taki nie był zgłoszony – od dnia zaskarżenia wyroku lub wniesienia skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia. W sprawie zawiłej prezes sądu może przedłużyć ten termin na czas oznaczony, nie dłuższy niż trzydzieści dni. Wyrok z uzasadnieniem doręcza się tylko tej stronie, która zażądała uzasadnienia. Ważne jest, byśmy wnikliwie zapoznali się z brzmieniem uzasadnienia, a zwłaszcza z jego środkową częścią dotyczącą oceny dowodów. Sędzia pisze tam, jakie dowody uznał za wiarygodne i dlaczego. Na tej podstawie możemy formułować zarzuty apelacyjne.
Sąd jest związany wydanym wyrokiem od chwili jego ogłoszenia. Jednakże w razie cofnięcia pozwu przed uprawomocnieniem się wyroku i przed jego zaskarżeniem z jednoczesnym zrzeczeniem się dochodzonego roszczenia, a za zgodą pozwanego również bez takiego zrzeczenia się, sąd I instancji uchyli swój wyrok i postępowanie w sprawie umorzy, jeżeli uzna cofnięcie takie za dopuszczalne.
Pisząc o wyroku trzeba jeszcze wspomnieć o tym, że zgodnie z art. 4771 § 1 k.p.c. w sprawach z zakresu prawa pracy, jeżeli pracownik dokonał wyboru jednego z przysługujących mu alternatywnie roszczeń, a zgłoszone roszczenie okaże się nieuzasadnione, sąd może z urzędu uwzględnić inne roszczenie alternatywne.
PRZYKŁAD
Księgowy Andrzej M. został zwolniony z pracy z zachowaniem 3-miesięcznego okresu wypowiedzenia. Był zatrudniony na umowę o pracę na czas nieokreślony i pracował już ponad 7 lat. Uważa jednak, że wypowiedzenie zostało dokonane z naruszeniem prawa – podana przyczyna była nieprawdziwa. Szef stwierdził, że likwiduje stanowisko pana Andrzeja, po czym zatrudnił na jego miejsce nowego pracownika. Ponadto w okresie wypowiedzenia cały dział księgowości dostał podwyżki, a tylko pan Andrzej został pominięty jako osoba, która już nie pracuje. W takim stanie rzeczy zdecydował się na złożenie sprawy do sądu, w której domaga się przywrócenia do pracy, a ewentualnie odszkodowania, gdyby przywrócenie było niecelowe lub niemożliwe (art. 45 k.p.). W takiej sytuacji sąd sam może „wybrać” takie roszczenie, które jest lepiej osadzone w materiale dowodowym sprawy.
Wyroki zaoczne
Procedura cywilna przewiduje instytucję wyroku zaocznego jako swoistą sankcję, stosowaną wobec osób, które uciekają się do najprostszej obstrukcji procesowej – nie stawiają się na rozprawę. Zgodnie z art. 339 § 1 k.p.c., jeżeli pozwany nie stawił się na posiedzenie wyznaczone na rozprawę albo mimo stawienia się nie bierze udziału w rozprawie, sąd wyda wyrok zaoczny. W tym wypadku przyjmuje się za prawdziwe twierdzenie powoda o okolicznościach faktycznych przytoczonych w pozwie lub w pismach procesowych doręczonych pozwanemu przed rozprawą, chyba że budzą one uzasadnione wątpliwości albo zostały przytoczone w celu obejścia prawa. Musimy przy tym zwrócić uwagę na bardzo istotny fakt – samo niestawiennictwo nie jest wystarczającym warunkiem do zastosowania zaoczności. Musi być ono jeszcze należycie udokumentowane. Innymi słowy, w aktach sprawy musi się znaleźć „zwrotka”, czyli potwierdzenie otrzymania wezwania na rozprawę. Jak czytamy w wyroku SN z 7 marca 1973 r. (sygn. akt III PRN 3/73, niepublikowany): przeprowadzenie rozprawy i wydanie wyroku zaocznego, pomimo niezawiadomienia pozwanego, stanowi istotne uchybienie procesowe w rozumieniu art. 368 pkt 5 k.p.c. Gdy pozwany jest prawidłowo powiadomiony, sąd przyjmuje za prawdziwe twierdzenia powoda. Warto wiedzieć, że jak czytamy w wyroku SN z 31 marca 1999 r., sygn. akt I CKU 176/97, Prok. i Pr. z 1999 r. nr 9, poz. 30): przewidziane w art. 339 § 2 k.p.c. domniemanie prawdziwości twierdzeń powoda dotyczy wyłącznie strony faktycznej wyroku i nie obowiązuje w zakresie prawa materialnego. Domniemanie to zastępuje jedynie postępowanie dowodowe i to tylko wówczas, gdy twierdzenia powoda nie budzą uzasadnionych wątpliwości (por. uzasadnienie SN z dnia 18 lutego 1972 r. sygn. akt III CRN 539/71, OSNCP z 1972 r., z. 7–8, poz. 150). Wobec więc tego, że działanie art. 339 § 2 k.p.c. nie rozciąga się na dziedzinę prawa materialnego, obowiązkiem sądu rozpoznającego sprawę w warunkach zaoczności jest rozważenie, czy w świetle przepisów prawa materialnego twierdzenie strony powodowej uzasadniają uwzględnienie żądania. Sąd musi więc za każdym razem badać, czy zasądzenie będzie zasadne.
Zgodnie z art. 343 k.p.c., wyroki zaoczne doręcza się z urzędu obu stronom z pouczeniem o przysługujących im środkach zaskarżenia. Powód może bowiem wnieść na ogólnych zasadach apelację, a pozwanemu przysługuje sprzeciw, który można złożyć w ciągu tygodnia od doręczenia wyroku. W piśmie zawierającym sprzeciw należy przytoczyć zarzuty przeciwko żądaniu pozwu oraz fakty i dowody na ich uzasadnienie. Sprzeciw złożony po terminie oraz sprzeciw, którego braków strona w wyznaczonym terminie nie uzupełniła, sąd odrzuca na posiedzeniu niejawnym. Jeżeli sprzeciw został złożony prawidłowo, przewodniczący wyznacza termin rozprawy i zarządza doręczenie sprzeciwu powodowi – sprawa zatem toczy się dalej na zasadach ogólnych, choć wyrok zaoczny nie traci od razu swej mocy.
Warto też wiedzieć, że zgodnie z art. 346 § 1 k.p.c., na wniosek pozwanego sąd zawiesi rygor natychmiastowej wykonalności nadany wyrokowi zaocznemu, jeżeli wyrok ten został wydany z naruszeniem przepisów o dopuszczalności jego wydania albo jeżeli pozwany uprawdopodobni, że jego niestawiennictwo nie było zawinione, a przedstawione w sprzeciwie okoliczności wywołują wątpliwości co do zasadności wyroku zaocznego. Taki wniosek może zatem wstrzymać ewentualną egzekucję. Zawieszając wykonalność wyroku, sąd może zarządzić środki zabezpieczenia.
Nasza rada
Wyrok zaoczny jest z urzędu opatrzony rygorem natychmiastowej wykonalności. Niestety koszty rozprawy zaocznej i sprzeciwu ponosi pozwany, choćby następnie wyrok zaoczny został uchylony, chyba że niestawiennictwo pozwanego nie było zawinione lub że nie dołączono do akt nadesłanych do sądu przed rozprawą wyjaśnień pozwanego.
Wyrok wydany w nieobecności pozwanego nie będzie zaoczny, jeżeli pozwany żądał przeprowadzenia rozprawy w swej nieobecności albo już składał w sprawie wyjaśnienia ustnie lub na piśmie. W razie nienadejścia dowodu doręczenia na dzień rozprawy, sąd może w ciągu następnych dwóch tygodni wydać na posiedzeniu niejawnym wyrok zaoczny, jeżeli w tym czasie otrzyma dowód doręczenia. Wyrok taki wiąże sąd od chwili podpisania sentencji.
Jak zaskarżać wyrok
Apelacja
Podstawowym środkiem pozwalającym na wzruszenie wadliwego orzeczenia przez sąd wyższej instancji jest apelacja. Apelację od wyroku sądu rejonowego rozpoznaje sąd okręgowy, a od wyroku sądu okręgowego jako I instancji (np. przy roszczeniach pow. 75 000 zł) – sąd apelacyjny. Apelacja powinna czynić zadość wymaganiom przewidzianym dla pisma procesowego, a ponadto zawierać:
• oznaczenie wyroku, od którego jest wniesiona, ze wskazaniem, czy jest on zaskarżony w całości czy w części,
• zwięzłe przedstawienie zarzutów,
• uzasadnienie zarzutów,
• powołanie, w razie potrzeby, nowych faktów i dowodów oraz wykazanie, że ich powołanie w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji nie było możliwe albo że potrzeba powołania się na nie wynikła później,
• wniosek o zmianę lub o uchylenie wyroku z zaznaczeniem zakresu żądanej zmiany lub uchylenia.
Apelację wnosi się do sądu, który wydał wyrok. Ważne jest, by o tym pamiętać, gdyż pierwsza intuicja podpowiada, by udać się od razu do sądu wyższej instancji. Tymczasem na wypadek ewentualnych braków formalnych pisma to właśnie niższy sąd jest władny do żądania ich usunięcia i w ogóle do wstępnego badania naszego pisma. Takie postępowanie jest jeszcze dodatkowo umotywowane koniecznością sporządzenia uzasadnienia. Można bowiem skarżyć samą sentencję wyroku, ale trudno jest wtedy podnieść racjonalne argumenty przeciw tokowi rozumowania sądu, gdyż nie jest on dokładnie znany (sąd jest obowiązany podać motywy orzeczenia, ale tylko ustnie). Dlatego warto wystąpić o uzasadnienie, by dokładnie zbadać, jakie motywy kierowały sądem przy wyrokowaniu, a ponadto które dowody okazały się wiarygodne, a które w oczach sędziego nie zasłużyły na ten przymiot. Z wnioskiem o uzasadnienie można wystąpić w ciągu 7 dni od ogłoszenia sentencji. Zazwyczaj będzie to dzień ostatniej rozprawy, ale można odroczyć ogłoszenie wyroku do 2 tygodni, jeśli sprawa jest zawiła i sądy nader często korzystają z tej możliwości.
Strona przeciwna może w ciągu dwóch tygodni od dnia doręczenia apelacji wnieść odpowiedź na apelację wprost do sądu II instancji. Warto wiedzieć, że rozprawa przed sądem II instancji odbywa się bez względu na niestawiennictwo jednej lub obu stron. Sąd nie może uchylić lub zmienić wyroku na niekorzyść strony wnoszącej apelację, chyba że strona przeciwna również wniosła apelację. Wyrok sądu II instancji jest natychmiast wykonalny.
CO NA TO PRAKTYKA?
Jak sporządzić apelację
Apelację wnosi się w terminie dwutygodniowym od doręczenia stronie skarżącej wyroku z uzasadnieniem. Jeżeli strona nie zażądała uzasadnienia wyroku, termin do wniesienia apelacji biegnie od dnia, w którym upłynął termin do żądania uzasadnienia.
Gdy sprawa toczy się zbyt długo
Przewlekłość postępowania i jej możliwe skutki reguluje ustawa z dnia 17 czerwca 2004 r. o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki (Dz.U. nr 179, poz. 1843). Prawo definiuje przewlekłość jako sytuację, w której postępowanie w sprawie trwa dłużej niż jest to konieczne dla wyjaśnienia tych okoliczności faktycznych i prawnych, które są istotne dla merytorycznego rozstrzygnięcia. Przy ocenie, czy proces trwa zbyt długo, sąd bierze pod uwagę charakter sprawy, stopień jej faktycznej i prawnej zawiłości, znaczenie rozważanych zagadnień dla strony, która wniosła skargę, oraz zachowanie się stron, a zwłaszcza skarżącego. Powołane regulacje są wynikiem praktyki orzeczniczej Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu w oparciu o art. 6 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności podpisanej w Rzymie w 4 listopada 1950 r. (Dz.U. z 1993 r. nr 61, poz. 284 z późn. zm.; ost. zm. Dz.U. z 2003 r. nr 42, poz. 364). Odpowiednikiem tego przepisu jest art. 45 Konstytucji RP. W orzecznictwie okres 4–5 lat jest przyjęty jako zbyt długi dla rozstrzygnięcia przeciętnie skomplikowanej sprawy. W sprawach pracowniczych, co oczywiste, termin ten jest znacznie krótszy. Trzeba stanąć na stanowisku, że rok-dwa to już jest okres pozwalający na wystąpienie ze skargą. Warto wiedzieć, że możliwe jest wystąpienie ze skargą na opieszałość sądu, która rozpoczęła się przed 17 września 2004 r., jeżeli trwała ona również po tym dniu. Nie można jednak złożyć skargi, jeśli nieprawidłowości zostały usunięte do wejścia w życie ustawy (uchwała SN z 18 stycznia 2005 r., sygn. akt III SPP 113/04, M.Prawn. z 2005 r. nr 3, poz. 130). Skargę składamy do sądu, przed którym toczy się postępowanie, choć właściwym do jej merytorycznego rozpoznania jest sąd przełożony.
Nasza rada
Skarga jest dość tania – podlega stałej opłacie w wysokości 100 zł. Uwzględniając skargę, sąd z urzędu zwraca te pieniądze. Z nową skargą w tej samej sprawie możemy wystąpić dopiero po upływie 12 miesięcy. Stwierdzenie przewlekłości nie pociąga za sobą automatycznie przyznania choćby minimalnego odszkodowania.
W przypadku przewlekłości postępowania egzekucyjnego lub innego dotyczącego wykonania orzeczenia, musimy udać się do sądu okręgowego, w którego okręgu prowadzona jest egzekucja lub inne czynności, a gdy egzekucja lub inne postępowanie dotyczące wykonania orzeczenia sądowego prowadzone jest w dwu lub więcej okręgach – do sądu, w okręgu którego dokonano pierwszej czynności. Skarga powinna czynić zadość wymaganiom przewidzianym dla pisma procesowego, a ponadto zawierać:
• żądanie stwierdzenia przewlekłości postępowania w sprawie,
• przytoczenie okoliczności uzasadniających żądanie.
Plusem jest to, że sąd powinien wydać orzeczenie w terminie dwóch miesięcy, licząc od daty złożenia skargi. Uwzględniając skargę, sąd stwierdza, że nastąpiła przewlekłość postępowania, a na żądanie skarżącego może zlecić podjęcie przez sąd rozpoznający sprawę co do istoty, odpowiednich czynności w wyznaczonym terminie. Uwzględniając skargę, sąd może, na żądanie skarżącego, przyznać od Skarbu Państwa, a w przypadku skargi na przewlekłość czynności komorniczych – od komornika, odpowiednią sumę pieniężną w wysokości do 10 000 zł. Rzadko jednak zdarzają się tak pokaźne odszkodowania, choć ostatnio sądy przyznają dość regularnie pieniądze za przewlekłość. Zazwyczaj są to jednak kwoty do 1000-2000 zł. Omawiana skarga nie jest jednak dla zwaśnionych stron stosunku pracy „źródłem dochodów”. Bardziej chodzi o to, by zdyscyplinować sąd do szybszego działania. Strona, której skargę uwzględniono, może w odrębnym postępowaniu dochodzić naprawienia szkody wynikłej ze stwierdzonej przewlekłości od Skarbu Państwa albo solidarnie od państwa i komornika. Warto też wiedzieć, że postanowienie o oddaleniu skargi możemy skarżyć zażaleniem (choć taki pogląd jest sporny).
Zgodnie z prawem
art. 461 § 1–11 k.p.c.
§ 1. Powództwo w sprawach z zakresu prawa pracy może być wytoczone bądź przed sąd właściwości ogólnej pozwanego, bądź przez sąd, w którego okręgu praca jest, była lub miała być wykonywana, bądź też przed sąd, w którego okręgu znajduje się zakład pracy.
§ 11. Do właściwości sądów rejonowych, bez względu na wartość przedmiotu sporu, należą sprawy z zakresu prawa pracy o ustalenie istnienia stosunku pracy, o uznanie bezskuteczności wypowiedzenia stosunku pracy, o przywrócenie do pracy i przywrócenie poprzednich warunków pracy lub płacy oraz łącznie z nimi dochodzone roszczenia i o odszkodowanie w przypadku nieuzasadnionego lub naruszającego przepisy wypowiedzenia oraz rozwiązania stosunku pracy, a także sprawy dotyczące kar porządkowych i świadectwa pracy oraz roszczenia z tym związane.
Niektóre problemy egzekucyjne
Sporo trudności nastręcza egzekwowanie wyroku. Pracownicy często obawiają się, że będą musieli niezasadnie ponosić koszty długotrwałej egzekucji. Nie są to obawy aż tak bardzo bezpodstawne, choć trzeba pamiętać, że koszty i tak obciążą dłużnika.
Natychmiastowa wykonalność
Celem instytucji natychmiastowej wykonalności jest uproszczenie i przyspieszenie wykonywania orzeczeń sądowych. Polega ona na tym, że do sądu można wystąpić już z nieprawomocnym wyrokiem (który jest tytułem egzekucyjnym) i – nie czekając na prawomocność – złożyć wniosek o nadanie klauzuli wykonalności. Z wyrokiem zaopatrzonym w taką klauzulę (jest to urzędowa pieczęć na tylnej stronie odpisu wyroku) można udać się bezpośrednio do komornika i wszcząć egzekucję. Wcześniej dobrze jest jednak udać się z takim wyrokiem do dłużnika, bo możliwe, iż spełni on świadczenie od razu, obawiając się (zresztą słusznie) kosztów egzekucji komorniczej. Rygor natychmiastowej wykonalności obowiązuje od chwili ogłoszenia orzeczenia, a gdy ogłoszenia nie było – od chwili podpisania sentencji. Zgodnie z art. 333 § 1 k.p.c., sąd z urzędu nada wyrokowi przy jego wydaniu rygor natychmiastowej wykonalności, jeżeli:
• zasądza alimenty – co do rat płatnych po dniu wniesienia powództwa, a co do rat płatnych przed wniesieniem powództwa za okres nie dłuższy niż za trzy miesiące,
• zasądza roszczenie uznane przez pozwanego,
• wyrok uwzględniający powództwo jest zaoczny,
• zgodnie z art. 4772 § 1 k.p.c., zasądzając należność pracownika w sprawach z zakresu prawa pracy, sąd z urzędu nada wyrokowi przy jego wydaniu rygor natychmiastowej wykonalności w części nieprzekraczającej pełnego jednomiesięcznego wynagrodzenia pracownika; w sprawach z prawa pracy można przy tym orzec wykonalność w sprawach przeciwko Skarbowi Państwa.
Istnieje też rygor nieobowiązkowy. Sąd może nadać wyrokowi przy jego wydaniu rygor natychmiastowej wykonalności, jeżeli zasądza należność z weksla, czeku, warrantu, rewersu, dokumentu urzędowego lub dokumentu prywatnego, którego prawdziwość nie została zaprzeczona, oraz jeżeli uwzględnia powództwo o naruszenie posiadania. Sąd może również na wniosek nadać wyrokowi nadającemu się do wykonania w drodze egzekucji rygor natychmiastowej wykonalności, gdyby opóźnienie uniemożliwiało lub znacznie utrudniało wykonanie wyroku albo narażało powoda na szkodę.
Sąd może uzależnić natychmiastową wykonalność od złożenia przez powoda stosownego zabezpieczenia. Może ono polegać również na wstrzymaniu wydania powodowi rzeczy odebranych pozwanemu lub sum pieniężnych po ich wyegzekwowaniu albo na wstrzymaniu sprzedaży zajętego majątku. Sprzedaż lub przejęcie na własność zajętej nieruchomości wstrzymuje się z urzędu do czasu uprawomocnienia się wyroku. Natychmiastowa wykonalność nie będzie orzeczona nawet za zabezpieczeniem, jeżeli wskutek wykonania wyroku mogłaby wyniknąć dla pozwanego niepowetowana szkoda. Wygasa ona z chwilą ogłoszenia, a jeżeli nie było ogłoszenia, z chwilą podpisania sentencji orzeczenia zmieniającego albo uchylającego wyrok lub postanowienie o natychmiastowej wykonalności wyroku – w takim zakresie, w jakim nastąpiła zmiana lub uchylenie. Uchylając lub zmieniając wyrok, któremu nadany został rygor natychmiastowej wykonalności, sąd na wniosek pozwanego orzeka w orzeczeniu kończącym postępowanie o zwrocie spełnionego lub wyegzekwowanego świadczenia lub o przywróceniu poprzedniego stanu. Nie wyłącza to możliwości dochodzenia w osobnym procesie naprawienia szkody poniesionej wskutek wykonania wyroku. Jak zatem widzimy, natychmiastowa wykonalność jest nieco skomplikowanym, ale dość sprawnym instrumentem odzyskiwania należnych pieniędzy. Możemy zaoszczędzić sporo czasu, nie czekając na uprawomocnienie się orzeczenia, co następuje zazwyczaj dopiero po wydaniu wyroku w postępowaniu odwoławczym.
Wyrok sądu I instancji zasądzający świadczenia na rzecz pracownika lub członków jego rodziny, w stosunku do którego sąd drugiej instancji oddalił apelację zakładu pracy, podlega natychmiastowemu wykonaniu także w części, w której sąd nie nadał mu rygoru natychmiastowej wykonalności na podstawie art. 4772 k.p.c. (jednomiesięczne pełne wynagrodzenie). Co więcej, w takim przypadku sąd odwoławczy nadaje wyrokowi z urzędu klauzulę wykonalności w dniu ogłoszenia wyroku i wyrok zaopatrzony klauzulą wydaje uprawnionemu. A z takim dokumentem można od razu udać się do komornika.
Nasza rada
Sąd rozpoznaje wniosek o nadanie klauzuli wykonalności niezwłocznie, nie później jednak niż w terminie 3 dni od dnia jego złożenia.
Zasądzając należność pracownika w sprawach z zakresu prawa pracy, sąd z urzędu nadaje wyrokowi przy jego wydaniu rygor natychmiastowej wykonalności w części nieprzekraczającej pełnego jednomiesięcznego wynagrodzenia pracownika. Uznając wypowiedzenie umowy o pracę za bezskuteczne, sąd na wniosek pracownika może w wyroku nałożyć na zakład pracy obowiązek dalszego zatrudnienia pracownika do czasu prawomocnego rozpoznania sprawy.
Jak egzekwować wyrok
Strony postępowania powinny zastosować się do wymogów wynikających z wyroku lub ugody. Jeśli jednak z jakichkolwiek względów postąpią odmiennie, to wygrany może skierować wyrok do egzekucji. Wyrokami nadającymi się do egzekucji są przede wszystkim prawomocne wyroki zasądzające określone świadczenia (np. odszkodowanie z tytułu pracowniczej odpowiedzialności materialnej) lub nakazujące określone działanie (np. zatrudnienie na poprzednich warunkach pracownika zwolnionego z pracy). Prawomocny wyrok to taki, od którego nie przysługuje już środek odwoławczy. Tytułami egzekucyjnymi są także ugody, nieprawomocne wyroki zaoczne oraz nieprawomocne wyroki zasądzające świadczenie na rzecz pracownika (ale tylko do jednomiesięcznego wynagrodzenia). Zgodnie z art. 777 § 1 k.p.c., tytułami egzekucyjnymi są:
• prawomocne lub podlegające natychmiastowemu wykonaniu orzeczenie sądu, jak również ugoda zawarta przed sądem,
• wyrok sądu polubownego lub ugoda zawarta przed takim sądem,
• ugoda przed mediatorem,
• inne orzeczenia, ugody i akty, które z mocy ustawy podlegają wykonaniu w drodze egzekucji sądowej,
• akt notarialny, w którym dłużnik poddał się egzekucji i który obejmuje obowiązek zapłaty sumy pieniężnej lub uiszczenia rzeczy oznaczonych co do gatunku, ilościowo w akcie oznaczonych, albo też obowiązek wydania rzeczy indywidualnie oznaczonej, lokalu, nieruchomości lub statku wpisanego do rejestru, gdy termin zapłaty, uiszczenia lub wydania jest w akcie wskazany,
• akt notarialny, w którym dłużnik poddał się egzekucji i który obejmuje obowiązek zapłaty sumy pieniężnej do wysokości w akcie wprost określonej albo oznaczonej za pomocą klauzuli waloryzacyjnej, gdy akt określa warunki, które upoważniają wierzyciela do prowadzenia przeciwko dłużnikowi egzekucji na podstawie tego aktu o całość lub część roszczenia, jak również termin, do którego wierzyciel może wystąpić o nadanie temu aktowi klauzuli wykonalności,
• akt notarialny, w którym właściciel nieruchomości albo wierzyciel wierzytelności obciążonych hipoteką, niebędący dłużnikiem osobistym, poddał się egzekucji z obciążonej nieruchomości albo wierzytelności, w celu zaspokojenia wierzyciela hipotecznego, jeżeli wysokość wierzytelności podlegającej zaspokojeniu jest w akcie określona wprost albo oznaczona za pomocą klauzuli waloryzacyjnej, i gdy akt określa warunki, które upoważniają wierzyciela do prowadzenia egzekucji o część lub całość roszczenia, jak również wskazany jest termin, do którego wierzyciel może wystąpić o nadanie temu aktowi klauzuli wykonalności.
Z takim tytułem możemy po złożeniu go w sądzie (chyba, że jest to wyrok – wtedy trzeba wystąpić z właściwym wnioskiem o nadanie klauzuli) uzyskać klauzulę wykonalności (tzw. z rygoru lub z prawomocności), a potem udać się do komornika z wnioskiem o wszczęcie postępowania egzekucyjnego. Zgodnie z art. 797 k.p.c., we wniosku lub żądaniu przeprowadzenia egzekucji z urzędu należy wskazać świadczenie, które ma być spełnione, oraz sposób egzekucji. Do wniosku lub żądania należy dołączyć tytuł wykonawczy, czyli nasz wyrok zaopatrzony w klauzulę. A potem już wszystko zależy od komornika, jego rzetelności i szybkości w działaniu.
Zgodnie z art. 767 § 1 k.p.c., na czynności (lub zaniechania) komornika przysługuje skarga do sądu rejonowego, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej. Do rozpoznania skargi właściwy jest sąd, przy którym działa komornik. Skargę może złożyć strona lub inna osoba, której prawa zostały przez czynności lub zaniechanie komornika naruszone bądź zagrożone. Powinna ona czynić zadość wymaganiom pisma procesowego oraz określać zaskarżoną czynność lub czynność, której zaniechano, jak również wniosek o zmianę, uchylenie lub dokonanie czynności wraz z uzasadnieniem. Wnosi się ją w terminie tygodniowym od dnia czynności, gdy strona lub osoba, której prawo zostało przez czynność komornika naruszone bądź zagrożone, była przy czynności obecna lub była o jej terminie zawiadomiona, w innych wypadkach – od dnia zawiadomienia o dokonaniu czynności strony lub osoby, której prawo zostało przez czynności komornika naruszone bądź zagrożone, a w braku zawiadomienia – od dnia, w którym czynność powinna być dokonana. Odpis skargi sąd przesyła komornikowi, który w terminie trzech dni sporządza na piśmie uzasadnienie swego postępowania oraz przekazuje je wraz z aktami sprawy do sądu, do którego skargę wniesiono, chyba że w całości ją uwzględnia, o czym zawiadamia wszystkich zainteresowanych.
Sąd rozpoznaje skargę w terminie tygodniowym od dnia jej wpływu do sądu, a gdy skarga zawiera braki formalne, które podlegają uzupełnieniu, w terminie tygodniowym od jej uzupełnienia. Wniesienie skargi nie wstrzymuje postępowania egzekucyjnego ani wykonania zaskarżonej czynności, chyba że sąd zawiesi postępowanie lub wstrzyma dokonanie czynności. Warto jednak niekiedy skorzystać ze skargi jako instrumentu dyscyplinującego komornika do szybszego działania. Warto też wiedzieć, że przy egzekwowaniu świadczeń, zasądzonych nieprawomocnym wyrokiem opatrzonym rygorem natychmiastowej wykonalności, pracownik powinien liczyć się z obowiązkiem ich zwrotu w przypadku przegrania sprawy w instancji wyższej.
ZAPAMIĘTAJ
Pracodawca może w drodze egzekucji być zmuszony do zatrudnienia pracownika.
Koszty egzekucji
Na początku trzeba liczyć się z wydatkami sądowymi. 50 zł sąd pobiera od wniosku o nadanie klauzuli wykonalności tytułowi egzekucyjnemu, innemu niż orzeczenie sądu, ugoda sądowa, nakaz zapłaty albo ugoda zawarta w wyniku mediacji na podstawie postanowienia sądu, nadanie klauzuli przeciwko małżonkowi dłużnika, przeciwko lub na rzecz osoby innej niż wskazana w tytule egzekucyjnym, na którą przeszły uprawnienie lub obowiązek, wreszcie przeciwko wspólnikowi ponoszącemu odpowiedzialność bez ograniczenia całym swoim majątkiem za zobowiązania spółki (np. wspólnik jawny). Z kolei 100 zł zapłacimy za zarzuty na opis i oszacowanie nieruchomości, przeciwko planowi podziału sumy uzyskanej z egzekucji oraz zażalenie na postanowienie wydane w wyniku rozpoznania zarzutów. Tyle samo kosztuje wniosek o przybicie nieruchomości (opłatę uiszcza się przed przysądzeniem własności), o przeprowadzenie przez sąd egzekucji czynności o charakterze majątkowym, której inna osoba nie może za dłużnika wykonać, zatwierdzenie planu podziału, a także wprowadzenie doń zmian lub uzupełnień.
Ponadto komornikowi należy się zwrot wydatków gotówkowych poniesionych w toku egzekucji. Zaliczamy tu należności biegłych, koszty ogłoszeń w pismach, transportu specjalistycznego, przejazdu poza miejscowość, która jest siedzibą komornika, przechowywania i ubezpieczania zajętych ruchomości, należności osób powołanych do udziału w czynnościach, koszty działania poza terenem rewiru, doręczenia środków pieniężnych przez pocztę lub przelewem, koszty uzyskiwania informacji. Na pokrycie wydatków komornik może żądać zaliczki od strony, która wniosła o dokonanie czynności, uzależniając czynność od jej uiszczenia. Następnie musi ją rozliczyć w terminie miesiąca od dnia poczynienia wydatków, na które była przeznaczona, i zwrócić niewykorzystaną część. Z kolei za prowadzenie egzekucji komornik pobiera opłaty egzekucyjne. W sprawach o pieniądze są to opłaty stosunkowe, zależne od wartości świadczenia. W razie wyboru więcej niż dwóch sposobów egzekucji opłata stosunkowa ulega podwyższeniu o 1/10 część za każdy następny sposób.
Do wartości roszczenia stanowiącej podstawę ustalenia opłaty egzekucyjnej wlicza się odsetki, koszty i inne należności podlegające egzekucji wraz ze świadczeniem głównym. Przy oznaczaniu wartości roszczenia każde rozpoczęte 10 zł liczy się za pełne. Cała opłata stosunkowa wynosi 15% wartości świadczenia, jednak nie może być niższa niż 1/10 i wyższa niż trzydziestokrotna wysokość przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego. Opłatę ustala się w wysokości odpowiedniej do poniesionych przez komornika wydatków, nakładu jego pracy oraz wartości wyegzekwowanej części świadczenia. Opłatę tę komornik pobiera również w wypadku umorzenia postępowania na wniosek wierzyciela. W tym celu wydaje postanowienie, w którym wzywa dłużnika do zapłaty w terminie 14 dni. Po uprawomocnieniu podlega egzekucji bez zaopatrywania w klauzulę wykonalności. Dłużnik nie stoi jednak na straconej pozycji – w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zmniejszyć wysokość opłaty. Co do świadczeń niepieniężnych to mamy tu opłatę stałą. Przykładowo za odebranie rzeczy komornik pobiera 50% przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego.
ZAPAMIĘTAJ
• Od wniosku o zabezpieczenie roszczenia pieniężnego zapłacimy 2% wartości roszczenia, nie mniej jednak niż 2% przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego, i nie więcej niż pięciokrotność tego wynagrodzenia.
• Opłatę stosunkową komornik ściąga od dłużnika, obliczając ją proporcjonalnie do wyegzekwowanych kwot.
Zgodnie z prawem
art. 776–7761 k.p.c.
art. 776
Podstawą egzekucji jest tytuł wykonawczy, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej. Tytułem wykonawczym jest tytuł egzekucyjny zaopatrzony w klauzulę wykonalności.
art. 7761
§ 1. Tytuł wykonawczy wystawiony przeciwko dłużnikowi pozostającemu w związku małżeńskim jest podstawą do prowadzenia egzekucji nie tylko z majątku osobistego dłużnika, lecz także z pobranego przez niego wynagrodzenia za pracę lub dochodów uzyskanych z prowadzenia przez niego innej działalności zarobkowej oraz z korzyści uzyskanych z jego praw autorskich i praw pokrewnych, praw własności przemysłowej oraz innych praw twórcy.
§ 2. Zawarcie umowy majątkowej małżeńskiej, mocą której rozszerzono wspólność majątkową, nie wyłącza prowadzenia egzekucji z tych składników majątku, które należałyby do majątku osobistego dłużnika, gdyby umowy takiej nie zawarto.
§ 3. Przepis § 2 nie wyłącza obrony dłużnika i jego małżonka w drodze powództw przeciwegzekucyjnych, jeżeli umowa majątkowa małżeńska była skuteczna wobec wierzyciela.
§ 4. Przepisy § 1–3 stosuje się odpowiednio, gdy egzekucja jest prowadzona na podstawie samego tytułu egzekucyjnego.